| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

THE GREAT TYRANT

?The Trouble With Being Born?

Relapse Records (CD 2015) 

Szperając w necie w poszukiwaniu jakichkolwiek informacji na temat THE GREAT TYRANT, znalazłem przede wszystkim nazwę PINKISH BLACK. Odwołuje się ona może nie bezpośrednio do tego pierwszego szyldu, ale faktem jest, że nową grupę stworzyli dwaj muzycy z tamtego składu po śmierci ich trzeciego towarzysza - basisty Tommy?ego Atkinsa. Okazało się, że materiał odświeżony przez Relapse Records jest owocem jedynych sesji tej grupy, które zaowocowały w 2006 i 2009 roku utworami praktycznie nie będącymi do zdobycia w normalnej dystrybucji. Co prawda ukazały się na limitowanym cedeerze, ale mało kto o tym wiedział. Nic w tym sumie dziwnego, ponieważ THE GREAT TYRANT szperał muzycznie w muzyce dalekiej od mainstreamu i można przyklejać temu różne łatki, ale ja na przykład odnajduję tutaj piętno awangardy i dysonansowego post-modernizmu w muzyce, a stąd niedaleko do twórczości SWANS, SLEEPYTIME GORILLA MUSEUM czy MR BUNGLE Mike Pattona z FAITH NO MORE. To też takie zbudowane z różnych, na pozór nie pasujących do siebie elementów granie mocno okraszone dziwnymi zaśpiewami, hałaśliwymi i niezgodnymi z zasadami muzyki kaskadami dźwięków, z pozoru typowymi partiami pianina i rytmiką wywodzącą się od łamiącego wszelkie zasady na przełomie lat 70-ych i 80-ych post-punka, a wiele osób dosłyszy się tutaj tego najbardziej pokręconego i połamanego progresywu rockowego oraz metalowego. Stąd recenzja ?The Trouble With Being Born? znajduje się w dziale ?Recenzje?, a nie w dziale ?Puszka Pandory?, chociaż dziwactw i eksperymentów tutaj nie brakuje. Sprzęgający na kształt tradycyjnej gitary bas, nieokiełznane partie syntezatorów i chore, czasem krzykliwe wokalizy w ?Closing In? są tego przykładem, ale można by tu podać wszystkie dziewięć tytułów składających się na ten materiał. Bywają momenty, można by rzec, bardziej typowe, ale i tak wszystko w końcu zmienia się w sposób daleki od norm. Ale bywa też tak od samego początku danej kompozycji, bo przykładowo w ?The Apple of Your Eye? THE GREAT TYRANT brzmi najpierw jak jakaś klasycznie elektronicznie grająca grupa z lat 70-ych, zahaczająca mocno o kraut rock czy też space rock, by z czasem organy zaczęły szaleć jak na koncertach nie żyjącego od niedawna Keitha Emersona, a transowy rytm ciągnie to w jeszcze inną, szamańsko - psychodeliczno - improwizowaną stronę. Z kolei w ?Softly, Everyone Dies? uważne ucho usłyszy silne nawiązania do okraszonego brzmieniem melotronu symfonicznego rocka KING CRIMSON z pierwszych płyt, a post-punkowe dziedzictwo sprzed ponad trzech dekad jest nad wyraz czytelne w oszalałym ?I Don?t Come Down?. W takich momentach słychać siłę zespołowego mimo wszystko grania, ale i duży potencjał klawiszowca i wokalisty Darona Becka, wspomnianego basisty Tommy?ego Atkinsa oraz perkusisty Jona Teague?a, a przy okazji zaznaczę, że w tej grupie nie było miejsca dla gitary, czego jednak w efekcie końcowym jednak nie brakowało. Warto poznać, ale pod warunkiem, że nie ma się obaw przed tak eksperymentalnie potraktowanym tworzywem muzycznym.   

ocena:  7/ 10

pinkishblack.bandcamp.com/album/the-great-tyrant-the-trouble-with-being-born


www.relapse.com


autor: Diovis



<<<---powrót