| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

THE MOTH GATHERER

?The Earth Is the Sky?

Agonia Records (CD 2015) 

W przypadku debiutanckiego albumu THE MOTH GATHERER nie raziły nawet rozliczne podobieństwa do ich rodaków z CULT OF LUNA czy mocarnych NEUROSIS i ISIS. Pewna nieprzewidywalność długich kawałków wypełniających ten materiał oraz mnogość pomysłów dawały nadzieję na to, że wkrótce ten zespół stanie się naprawdę znaczącym na scenie sludge?owo - post-metalowej. Takich forów już nie dałem następcy ?A Bright Celestial Light?, tym bardziej, że Victor Vegeborn, Alex Stjernfeldt i Svante Karlsson pracowali nad stuffem przez dwa lata, a nagrania miały miejsce w trzech różnych miejscach i przy tej okazji, gościnnie pojawili się w studiu zaprzyjaźnieni z grupą muzycy w osobach Davida Johanssona z KONGH, Wacian z CODE, The Cuckoo z TERRA TENEBROSA oraz Thomas Jäger z MONOLORD. Dużo wskazywało na to, że to będzie kolejny album pełen eksperymentów z rytmem, zmianami klimatu, różnorakimi pomysłami i łamaniem pewnych schematów. I generalnie tak jest, choć pierwsza część brzmi dość standardowo, podobnie do debiutu i łączy w sobie tę alternatywną szwedzkość umoczoną w bezpośredniości wcześniejszych nagrań NEUROSIS. Nazwijcie to przestrzennym sludge?m czy mocarnym post-metalem, ale generalnie THE MOTH GATHERER opiera się na pewnych znajomych rozwiązaniach, choć nie jest najgorzej. Barwne, choć w sumie ascetyczne ozdobniki na przykład w ?Attacus Atlas? nie pozbawiają złudzeń, że Szwedzi wiedzą w co grają i nie odbierają niczego oczekującym zwyczajnie na połączenie przestrzenności i potężnych riffów, a tym, co lubią ciągłość, dostarczają kontynuację gdzieś tam sięgającym do początku lat 80-ych motywów syntezatorowym w końcówce ?Attacus Atlas?, które przenoszą się do instrumentalnego ?Probing the Distance of Man?. Druga część płyty, jednocześnie jakby nieco odświeżająca samo przesłanie THE MOTH GATHERER, następuje wraz z kolejnym pozbawionym wokalu utworem ?Dyatlov Pass?, w którym kompletnie pozbawione metalowych wpływów dźwięki płyną w ambientowo - kinematyczny, pozbawiony czasu sposób. Co prawda następujący po nim ?The Black Antlers? znowu potrafi kosić w sludge?owo - post-hardcore?owej manierze, ale czyni to choćby za sprawą dość nietypowych, złowieszczych wokali nieco mniej typowo. Kończący całość, ponad jedenastominutowy ?In Awe Before the Rapture? to właściwie zebranie całego minimalizmu osiągniętego na tym albumie i swoista, długa coda będąca podsumowaniem najważniejszego wątku pojawiającego się na tym materiale. Chciałbym powiedzieć, że to dzieło w swojej klasie, ale tak niestety nie jest. Świetnych momentów tutaj nie brakuje, ale jako całość ?The Earth Is the Sky? się nie sprawdza i nie potwierdza rozwoju grupy od momentu naprawdę bardzo dobrego debiutu.    

ocena:  5/ 10

www.themothgatherer.com


www.facebook.com/TheMothGatherer


www.agoniarecords.com


autor: Diovis



<<<---powrót