| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

WAILIN? STORMS

?One Foot In the Flesh Grave?

Magic Bullet Records (LP 2015) 

No i jest ten zapowiadany przeze mnie w recenzji cyfrowej epki ?Shiver? długogrający debiut WAILIN? STORMS. Grupy, którą mocno ponosi w stronę mniej lub więcej tradycyjnego grania sprzed dwóch, trzech i czterech dekad. Począwszy od pierwszych akordów w otwierającym album ?Don?t Forget the Sun?, które są, wypisz-wymaluj, nawiązaniem do ?Black Sabbath? wiadomo kogo, poprzez mocne rąbnięcie w stylu DANZIG w tym samym kawałku, aż do amerykańsko pojmowanego punka wymieszanego z post-bluesem w ?German Fur Tales?. A po drodze dzieje się dużo więcej i słychać, że epka była poniekąd poligonem doświadczalnym, ale też wskazaniem kierunku, w jakim będzie podążać ta grupa. A nie jest on jednoznaczny, bo w takim ?Ribcage Fireplace? słychać echa THE FALL, SONIC YOUTH i JOY DIVISION, ale zapodane w mocno rock ?n rollowym sosie a la VOLBEAT i ogólnie mamy ?dzikość serc? niczym w tak właśnie zatytułowanym filmie Davida Lyncha. Tych nawiązań do kina jest tutaj więcej, bo fragmenty niektórych kawałków mogłyby znaleźć się na soundtracku któregoś z nowych obrazów Quentina Tarantino czy Roberta Rodrigueza. Przywalić prawie że punkowo, a na pewno post-punkowo WAILIN? STORMS też potrafi. Pierwszy przykład to krótki i konkretny numer ?Mystery Girl?, ale i w prującym do przodu ?Lost? jest sporo takich elementów. Surowo, transowo, hałaśliwie i po amerykańsku jest w ?Walk?. Ten kroczący rytm, beznamiętny wokal Justina Stormsa i gitarowe zgrzyty brzmią, jak gdyby stary BAUHAUS przenieść w czasie i dać im pograć na większych przesterach i nagrywać w nowocześniejszym studiu. Mamy tu więc i coś z początku lat 80-ych, ale w ciut mocniejszej formie, a można by jeszcze tutaj wspomnieć o wzorcach dużo starszych. O BLACK SABBATH już wspomniałem, ale nie można zapomnieć o THE DOORS, bowiem ekspresja wokalna Stormsa i te wszystkie szarpnięcia gitarowe czy czająca się podskórnie psychodelia są na ?One Foot In the Flesh Grave? są tutaj obecne w takich czy innych momentach. WAILIN? STORMS potrafiło to przekuć na swoje potrzeby, nagrać kawał mocnej, hałaśliwej i przy tym chwytliwej muzy, za co należy im się pełen szacun i wiem już, że na następny ich album będę czekał. Cierpliwie, acz z ogromną ciekawością. A do tego aktualnego powrócę jeszcze nie raz i nie dwa. 

ocena:  9/ 10

www.wailinstorms.com


wailinstorms.bandcamp.com


www.facebook.com/wailinstorms


www.magicbulletrecords.com


www.facebook.com/magicbulletrecords


autor: Diovis



<<<---powrót