| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

AFFLICTION GATE

"Dying Alone"

Transcending Obscurity Records (MCD 2016) 

Ten francuski zespół powstał w 2006 roku, czerpiąc inspirację z katalogów takich tuzów jak UNLEASHED, MASSACRE, ASPHYX, GRAVE, MANTAS czy późniejszego wcielenia tej grupy, szerzej znanego światu jako DEATH. Nazwy jak najbardziej zacne, ale wyobrażenie o stylu grania AFFLICTION GATE dają bardzo niewymierne, o poziomie wspomnianego zaś praktycznie żadne. Ich staroszkolny death metal rzeczywiście ma sporo wspólnego z tym typowo szwedzkim, lub amerykańskim w najgęstszej i - że tak to ujmę - najmniej nastawionej na warsztatową precyzję oraz złożoność formie. Na swoim najnowszym EP, pod raczej mało optymistycznym tytułem "Dying Alone", żabojady serwują na tyle solidną porcję łatwo przyswajalnych melodii, że tak właściwie zastanawiałem się czy aby pierwszym członem określenia definiującego manierę ich grania nie powinien czasem być wyraz 'melodic'. Mamy tu więc cztery utwory brzmiące mniej więcej tak, jakby nagrywając mocno niedoceniony według mnie "Serpents of the Light" DEICIDE zwrócili swój kolektywny, poszukujący natchnienia wzrok w stronę kraju Ingmara Bergmana. Mimo, iż tematy każdego z nich łatwo zapadają w pamięć, nic się jednak później z nimi w tej pamięci nie dzieje. Szybko-tempową łupaniną wita mnie "Negative Lucidity". Growling Herastratosa jest tu dość wyrazisty i zdradzający całkiem emocjonalny sposób emisji głosu, a po maksymalnie dwóch przesłuchaniach numer można bez problemu nucić. Tytułowy "Dying Alone" to walec, w którym partie gitary prowadzącej akcentują masywne powerchordy. Zamykający "Manicheism Inertia" to powrót do pędzącej na złamanie karku perkusji i, mimo obecnej również tutaj melodyjności, napływ agresji o niespotykanej w poprzednich utworach mocy. Gitarzysta solowy (Bobby) sprawdza się na tym minialbumie o wiele lepiej niż rytmiczny (Grief), co zwraca uwagę na pokutującą w muzycznych kręgach, stereotypową opinię dotyczącą stopnia trudności pełnienia w kapeli obu wspomnianych funkcji, aczkolwiek może być to również kwestia umiejętności tych panów. Dużym problemem to natomiast nie jest, gdyż cały ładunek oldschoolu w muzyce AFFLICTION GATE dość zgrabnie go maskuje, a na tle intensywności oddziaływania tych numerów na mnie jest to właściwie błahostka. Niby materiał cechuje wszystko, co niezbędne bym po jego odsłuchu nie usiadł przez jakiś czas na tyłku, ale w praktyce jest mi zupełnie obojętne czy odtwarzana przeze mnie muzyka tej grupy jeszcze trwa czy nie.

ocena:  5/ 10

www.metal-archives.com/bands/Affliction_Gate/3540269244


afflictiongate.bandcamp.com/album/dying-alone-death-metal


www.facebook.com/afflictiongate/


myspace.com/afflictiongate


www.tometal.com


www.facebook.com/transcendingobscurity


autor: Kępol



<<<---powrót