| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

AI MARGINI DELLA CITTA

?s/t?

własna produkcja zespołu (MCD 2015) 

Już chyba nikogo nie dziwi używanie przez zespoły szyldów w ojczystym języku. Czasem może to sprawiać kłopot w wymowie, czasem problemy z zapisem, ale dobrze się dzieje, że nie mamy już tylko i wyłącznie anglojęzycznych potworków, które często bardziej śmieszą niż oddają sens muzyki danego wykonawcy. AI MARGINI DELLA CITTA (w tłumaczeniu na polski ?na rubieżach / obrzeżach miasta?) to czterech młodych Włochów, którzy ukochali sobie instrumentalny post-rock na tyle, by w 2013 stworzyć band i w nieco ponad dwa lata później nagrać i wydać własnym sumptem pięcio-utworową epkę. Składają się na nią tak naprawdę cztery numery, a ten ostatni to para-jazzowa wersja ?Der Blaue Reiter?, wykonana we współpracy z pianistą Livio Minafrą. Moje skojarzenie od razu biegnie do legendy shoegaze?u i prekursorów post-rocka COCTEAU TWINS, gdy nagrali płytę ?Moon And the Melodies? z jazzowym pianistą Haroldem Budd?em. Daleko jeszcze AI MARGINI DELLA CITTA do geniuszu szkockiego trio, bo na razie zapatrzeni są nie tylko w swoje efekty gitarowe, ale przede wszystkim w idoli pokroju MONO, GOD IS AN ASTRONAUT, EXPLOSIONS IN THE SKY czy MOGWAI. Poruszają się w każdym razie w nieco innych obszarach niż nasz TIDES FROM NEBULA, choć potrafią też czarować dźwiękami wręcz filmowo i przestrzennie, a czasem mocno zachachmęcić ;-). Post-rock ma jednak to do siebie, że gitarzyści i ich instrumenty (a raczej to, co nimi namalują) są na pierwszym planie (nie umniejszając oczywiście roli basisty i perkusisty) i to od nich w dużej mierze zależy czy muzyka zachęci do słuchania, czy zanudzi okrutnie. Włosi bliżsi są tej pierwszej opcji, ale brakuje im jednocześnie jeszcze tej żarliwości i umiejętności przykuwania uwagi non-stop, choć brałbym w tym przypadku poprawkę na to, że są na początku swojej drogi. Dlatego powielają jeszcze pewne schematy stylistyczne i nie rozwijają swoich skrzydeł aż tak mocno, jak wielu by na to liczyło. Na pewno swój urok ma otwierający epkę ?NordKapp?, parę fajnych momentów jest w ?Der Blaue Reiter?, a typowo włoskiej melancholii nie jest pozbawiony ?Fighting Forms?.

ocena:  7/ 10

www.facebook.com/aimargini.dellacitta


aimargini.bandcamp.com


autor: Diovis



<<<---powrót