| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

BRAINDANCE

?Master of Disguise?

Dr. Music Records (CD 2016) 

Po dziś dzień świetnie pamiętam album BRAINDANCE ?Redemption?. Trudno dostępny w naszym kraju, ale który udało mi się zdobyć jakiś czas po otrzymaniu promocyjnej wersji, składającej się z ledwie kilku utworów, które narobiły mi apetyt na więcej i często grałem je w swojej audycji radiowej ?Mroczna Strefa? w Radiu Grudziądz. Zachowało się tylko to promo, bowiem pełną płytę (na szczęście zgłębiłem ją wielokrotnie) zagubił na którejś z imprez mój kumpel, który wręcz zakochał się w BRAINDANCE, ale któremu zdarzało się również zapominanie skąd dokąd podąża i w jakim celu chce nawracać na taką muzę dyskotekowe lub hardcore?owe towarzystwo ;-). I nawet moja ówczesna dziewczyna, będąca jego siostrą, nie potrafiła pomóc w odzyskaniu tego albumu? To odległa przeszłość, a po latach wielu, bo aż trzynastu, grupa (właściwie to duet) powróciła z nowym materiałem, o którym wyczytałem w jakimś mailu jeszcze w 2015 roku, ale dopiero na przełomie ubiegłego i obecnego roku został udostępniony do promocji na terenie Europy. Nic się więc nie zmieniło i nadal BRAINDANCE będzie znany tylko tu i ówdzie i ogólnie zaprzepaścił swoją szansę na zrobienie większej kariery ze swoją bajecznie gotycką muzyką, dla której niespecjalnie jest teraz czas i miejsce na przepastnej w różne stylistyki scenie muzycznej. Piszę to z żalem, bowiem ?Master of Disguise?, mimo że formułą i wykonaniem kontynuuje to, co zawierał prześwietny krążek ?Redemption?, pozostanie kolejną mało znaną i niedocenioną pozycją. Zasługa w tym głównie wyglądającego niczym ?Król Skorpion? z pewnego filmu z wrestlerem The Rock?em w roli głównej ?szczególarza?, jakim jest wokalista Sebastian Elliott, który wymyślił całą koncepcję ?Master of Disguise?, zatrudniono do tego wiele osób, ale wykonawcami są ponownie jedynie on oraz odpowiedzialna za całą muzyczną zawartość Vora Vor. Jeśli ktokolwiek z czytających nie kojarzy BRAINDANCE, bo na naszych wirtualnych łamach nie znajdziecie (do dziś zastanawiam się czemu się tak stało) recenzji ?Redemption?, to pokrótce postaram się streścić przesłanie tego zespołu. To oni określili swoją twórczość jako ?progressive darkwave? i czym dla lat 80-ych było dla gotyckiej stylistyki THE SISTERS OF MERCY, tym jest (a i mogłoby być, ujmując to po raz kolejny w sensie ?angielskiego humoru?, który jest nie tak odległy amerykańskiemu BRAINDANCE, jak sądzę), to duo, które w niesamowity sposób, jako jeden z nielicznych zespołów w ciągu niemalże trzech dekad potrafi połączyć gotycki mrok, piekielnie chwytliwą przebojowość, przewrotną taneczność, epickość ścieżek filmowych do filmów, progresywne i orientalne momenty, smaczki gitary solowej, powplatane do całości sample pochodzące z przeróżnych źródeł oraz symfoniczność i przestrzenność kompozycji. Nie sposób jest posłuchać ?Master of Disguise? bez odrywania się od całości, a jeśli już, to mamy tylko wyrywki konceptu, jakim jest ten album. Opowiedziany poprzez fascynację mitami rodem z Egiptu i świata Majów, ale nie unikający w piętnastu kompozycjach nawiązań do aktualnej rzeczywistości, wymalowany w książeczce na różne sposoby, z okładką, na której widzimy w literach z sześćdziesięciu alfabetów jest czymś, co zawiera prześwietne kompozycje, umieszczone w nich genialne patenty i cholernie przemyślaną, wręcz przesadnie pokombinowaną fabułę, a ja jestem pod przemożnym wrażeniem? Tylko zastanawiam się dlaczego trzeba było tak długo czekać i dlaczego, mimo że minęło tyle czasu, a ja mam wrażenie, że pewne fragmenty są wręcz dosłownymi nawiązaniami do poprzedniej płyty. Długo się będę nad tym zastanawiał, ale z drugiej strony serce nie sługa i moja adoracja wobec ?Master of Disguise? póki co przesłania jej wady i tak długie milczenie?

ocena:  10/ 10

www.progressivedarkwave.com


www.facebook.com/progressivedarkwave


www.dr-music-promotion.de


autor: Diovis



<<<---powrót