| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

CENDRA

?Metal Punk?

Xtreem Music (CD 2016) 

2015 rok domknął w katalogu hiszpańskiej Xtreem Music mini-album THRASHFIRE z Turcji, a rok kolejny otworzył nowy krążek hiszpańskich ?terrorystów? z CENDRA. Zresztą dokładnie tak jak rok temu, gdy pierwszą pozycją wydaną przez firmę Dave?a Rottena był debiut tejże formacji - ?666 Bastards?. To było niezłe otwarcie roku i przyznam, że robiło wrażenie. Korzystając z podobnych wzorców, co ich ziomale z KORGULL THE EXTERMINATOR, otwarcie preferują brzydotę, surowość i wulgarność muzyczną, a już sam tytuł ?Metal Punk? wskazuje na kierunek, jaki obrali już na swoim debiucie i wątek ten ciągną na najnowszym materiale. Jest przede wszystkim konkretnie, krótko, węzłowato (tylko dwa numery przekraczają 3 minuty), szaleńczo i na temat, co oznacza, że hasło ?sex, drugs/alcohol & rock ?n roll? jest tu potraktowane wręcz dosłownie i bardziej diabolicznie, jak u łasych na kasiorę pogrobowców THE ROLLING STONES czy GUNS ?N ROSES. Iskry sypią się przy okazji każdego z kolejnych, ponownie wywrzeszczanych przez perkusistę Joeya po hiszpańsku tekstów, ale tyczy się to zwłaszcza dźwięków, które z jednej strony operują prostotą i łupnięciem black/thrashowych prekursorów z SARCOFAGO, BULLDOZER, VENOM i wczesnego SODOM, a z drugiej czerpią bezpośrednio z energii THE EXPLOITED i DISCHARGE, a więc tak naprawdę niewiele się zmieniło od czasu ?666 Bastards?. Właściwie mógłbym tutaj cytować sam siebie z recenzji tego wydawnictwa, choć wydaje mi się, że tym razem wiele kawałków zostało jeszcze bardziej uproszczonych i jeszcze bardziej przeciągniętych na stronę ?brzydkiego? punka, ale taka formuła w obecnych czasach nie jest aż tak nadużywana, a więc słucha się tego naprawdę bardzo dobrze. Oczywiście CENDRA nie rozpoczyna żadnej rewolucji, a ich rebelia ma służyć przede wszystkim dobrej zabawie na koncertach i chyba tak należy odbierać ich przekaz. Już teraz stawiam na to, że tytułowy numer jest pod tym względem strzałem w dziesiątkę. Nie bierze jeńców, ma w sobie tę zwierzęcą energię i ten rodzaj szalonej chwytliwości, która kojarzy mi się z taką sytuacją, że nawet jeśli ktoś podczas koncertu dostanie cios między oczy, to pozbiera się i uśmiechając się pod nosem stwierdzi, że warto było ;-).

ocena:  7,5/ 10

cendra.bandcamp.com


www.facebook.com/cendra666


www.xtreemmusic.com


autor: Diovis



<<<---powrót