| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

BENIGHTED IN SODOM

"Hybrid Parasite Evangelistica"

BadMoodMan Music & DarkZone Productions (CD 2010) 

Cóż za tajemnice wciąż skrywa underground! Cały czas mnie zaskakuje to podskórne życie, wytrwałość i kreatywność maniaków w dobie promowania komercyjnego szajsu, typówki i masówki. Wyobraźcie sobie, że BENIGHTED IN SODOM ma już na koncie jakieś 9 czy 10 pełnych albumów, plus niezliczoną ilość różnego rodzaju splitów, epek i siedmiocalówek, a pewnie większość metal-fanów nie wie o istnieniu takiego tworu. Czyż to nie paradoks, że musi minąć wiele czasu i często o tym, że coś poznajemy decyduje najzwyczajniejszy w świecie zbieg okoliczności? A w skład stacjonującego obecnie na Florydzie BENIGHTED IN SODOM wchodzą nie tak znowu anonimowe postaci, bo mamy tu eks-muzyka BETHLEHEM i szwedzkiego LEVIATHAN (Reuben Jordan aka Matron Thorn) oraz G., który przetoczył się przez co najmniej kilkanaście różnych kapel, w tym AD HOMINEM, ARCANA COELESTIA, HANDFUL OF HATE czy GLORIOR BELLI. Pierwsze, co rzuca się w uszy po odpaleniu "Hybrid Parasite Evangelistica", to pełne, przestrzenne brzmienie (podobno uchwycone "na żywo" w studiu!) oraz nawiedzone i melodyjne leady, na których budowane są powoli rozpościerające się przed słuchaczem utwory rodem z nocnych koszmarów. W tę esencję demonicznej aury świetnie wpisuje się dysponujący mocnym głosem wokalista Matron Thorn potrafiący bardzo przekonująco przekazywać przeróżne emocje w postaci wycia, opętańczych wrzasków, skrzeków i growli. Już pierwsze kilkanaście minut to prawdziwie opętańcza podróż, którą rozpoczyna tylko na pozór bardzo przypominający dokonania XASTHUR "An Angel Circles the Drain", kontynuuje bardzo malownicze interludium "Dreamscape Overdose" i poprzedzony akustycznym fragmentem "Liquid Flowing From a Slashed Wrist". Stopniowana dramaturgia prowadzi do kompletnie zwariowanych, wspartych szybkim tempem na zmianę z nieco bardziej stonowanym motywów, będących apogeum obłędu. Blisko dokonań KATATONII jest delikatny, akustyczny instrumental "Nightshade & Arsenic", po czym następują bardzo rozbudowany i mocno nawiązujący do wczesnych nagrań wspomnianej przed chwilą szwedzkiej kapeli "Solarium" i bardzo melodyjny "The Surrogate". Jeśli brakowało Wam nowych, wnoszących coś świeżego i przekonującego twarzy na scenie depresyjnego black metalu, to macie nową i zdecydowanie godną odnotowania - BENIGHTED IN SODOM. Poznawanie ich twórczości można śmiało zacząć od "Hybrid Parasite Evangelistica".

ocena:  9/ 10

www.myspace.com/benightedinsodom


solitude-prod.com


www.myspace.com/solitudeprod


autor: Diovis



<<<---powrót