| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

LA DIVISION MENTALE

“M.I.R.E.K.”

OnlyForMonkeys Productions & M & O Music (CD 2015) 

Całe osiem lat upłynęło od ostatniego znanego mi albumu francuskiego LA DIVISION MENTALE. Swego czasu wymieniano ich obok MYSTICUM, BLACKLODGE i ABORYM jako jedną z większych nadziei industrial black metalu. Nie wiem czy formuła się wypaliła, czy może zainteresowanie opadło, ale od jakiegoś czasu mniej uwagi poświęca się tak tym zespołom (MYSTICUM przecież powrócił po latach!) i ta odnoga BM pozostaje w cieniu wszystkich tych post-black’owych ‘znachorów’. Oczywiście ja też uznaję, że nastąpiło duże odświeżenie skostniałego black metalu dzięki tym wszystkim wykraczającym poza pewne ramy wykonawcom, lecz za dużo się tego narobiło, a nie wszystko w tym subgatunku - jak to pieją co niektórzy - to majstersztyk, rewolucja czy cokolwiek w ten deseń. Żeby było ciekawiej, LA DIVISION MENTALE zmieniło się i poszło w jeszcze inną stronę. Bez obaw jednak - black metalowy i na swój sposób odhumanizowany i apokaliptyczny charakter dźwięków pozostał, jednak bywa, że oprócz tego black’owego chłodu i industrialnej otoczki wkrada się również element czysto ludzki i emocjonalny. Kto wie czy nie stało się to za sprawą tematu wiodącego albumu „Mirek”, bowiem opowiada on o ekscentrycznym, kontrowersyjnym, ale bardzo dobrze znanym we współczesnym jemu środowisku czeskim fotografie Miroslavie Tichy’m. Działał w okresie międzywojennym i pozostawił po sobie wiele zdjęć, które oczywiście można zobaczyć m.in. w necie (polecam na przykład stronę http://galeriegaillard.com/en/artistes/oeuvres/138/miroslav-tichy). Jak bardzo życie Miroslava, jak i jego prace wpłynęły na francuskich muzyków, słychać już w pierwszych kilkunastu minutach. O ile jeszcze „A Prophet of Decay” przemawia głównie lodowatymi akordami a la norweski KHOLD i z rzadka odzywają się tutaj elementy spod znaku post-blacku czy wręcz awangardowe (w początkowej fazie mamy podejrzanie modern alternative metalowe, czyste wokale), o tyle już „Shapes And Shadows” zaskakuje przemianami w coś z pogranicza post-metalu, sludge’u, barwności typowej dla MASTODON czy nawet mocniejszego oblicza BARONESS, ale i marszowym rytmem w pewnym momencie i organowymi zagrywkami. Elektroniki jest zresztą na tej płycie znacznie mniej niż na wczesnych płytach LA DIVISION MENTALE, za to więcej tutaj przestrzenności, atmosfery niczym na rozmytych, czarno-białych fotografiach Tichy’ego, a kolejny na to przykład to kompozycja „The Downtrooden Pioneer”, która momentami wręcz nawiązuje do NEUROSIS i post-rocka, ale i do tych bardziej złowrogich i minimalistycznych klimatów post-black metalu. Wraz ze zmianami muzycznymi muzycy postanowili również zrezygnować ze swoich enigmatycznych, literowych pseudonimów i teraz wiadomo, że za instrumenty szarpane i produkcję odpowiada Frederic Bailly, wokale to zasługa Eymerica Germaina, ‘żywe’ bębny zarejestrował Pierre-Jean Delesvaux, natomiast sprawami graficznymi zajął się Franck Freedman. Jestem pod wrażeniem tej transformacji!
 

ocena:  8,5/ 10

www.facebook.com/ladivisionmentale


ladivisionmentale.bandcamp.com


www.m-o-music.com


autor: Diovis



<<<---powrót