| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

TINY KNIVES

?Black Haze?

Eolian Empire (LP 2016) 

Eolian Empire ma swoją siedzibę w Portland - mieście niezwykle bogatym w muzykę i chyba nie do końca docenionym przez tych idących za głównymi trendami. Wiadomo jednak, że lokalny patriotyzm w firmach niezależnych (tak naprawdę pytanie jest takie: od kogo są w tej chwili niezależni, gdy rynek stał się chorobliwie komercyjny i po wejściu internetu stał się cholernie nieobliczalny?) czasem przemawia tym, że nie patrzą marketingowo i nie starają się rozwijać na zewnątrz, a zwyczajnie wspierają swojaków, bo ci, raz, że są pod ręką, można się z nimi kumplować i w ten sposób jest łatwiej, a po drugie - wydaje się, że pryzmat tego, że zna się kogoś i widuje na koncertach już jest gwarancją, iż wszystko jest pod kontrolą, jest wybadane i nie ma żadnego ryzyka. Dla mnie taki zespół, jak TINY KNIVES jest po prostu trzyosobową, złożoną z dziewczyn kapelą, która na początku drugiej połowy drugiej dekady XXI wieku pokazuje mniej więcej to, co w latach 80-ych słyszałem na przeglądach kapel punkowych w Grudziądzu, który w owym czasie słynął z tego, że był miastem punkowym. Działająca po dziś dzień CELA NR 3 to jeden z tych zespołów, który właśnie wtedy wypłynął i jest jedynym, który przetrwał (BIAŁA GORĄCZKA pojawiła się nieco później). Jak to się ma do TINY KNIVES? Dziewczyny w osobach basistki Ursuli Morton, perkusistki Jamey Anderson oraz gitarzystki i wokalistki Jai Milx w taki czy siaki sposób zaraziły się klasycznym, anarchistycznym punk rockiem, który wywodzi się co prawda w prostej linii od brytyjskiego CRASS czy absolutnych klasyków THE SEX PISTOLS oraz amerykańskiego, (nie)sławnego THE DEAD KENNEDYS (nawet wokalna maniera Jai przypomina momentami szaleństwa Jello Biafry), a to mimo wszystko przybliża je niejako do europejskiej tradycji, co słychać w tym bezładnym i prostym na pierwszy rzut ucha budowaniu kawałków, ale jednocześnie osłuchały się tego, co było potem, że wprawne ucho wyczai tutaj różne inne wpływy. Pamiętajmy, że po drodze od rewolucyjnej końcówki lat 70-ych i bogatych w różne zdarzenia muzyczne lat 80-ych do obecnych czasów zdarzyło się sporo i w twórczości TINY KNIVES słychać te wszystkie post-hardcore’owe historie, alternatywę pokroju MELVINS, PIXIES i szaleństwo SONIC YOUTH, tyle że dziewczyny jeszcze nie do końca ogarniają temat, bo może nie do końca świadomie się w tym wszystkim orientują. Nie mam zamiaru ich tłumaczyć po ‘radomsku’, bo to nie moja „bajka”, ale niech na razie robią wszystko, żeby w swoim rejonie robić swoje, zabłysnąć (nie za wszelką cenę oczywiście) i może wychwyci ich ktoś, ale niech im nie narobi krzywdy, please. Bo chociaż te dziewczyny to wojownicze punkówy (pozują na okładce z mieczami), to pewną wrażliwość da się wyczuć w tworzonych przez nie dźwiękach.      
 

ocena:  6,5/ 10

www.facebook.com/Tiny-Knives-135287383857


www.tinyknives.bandcamp.com


www.eolianempire.com


www.facebook.com/eolianempire


autor: Diovis



<<<---powrót