| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

TODTGELICHTER

?Rooms?

Supreme Chaos Records (CD 2016) 

Współpraca TODTGELICHTER z włoską Code666 zakończyła się po ostatnim, moim zdaniem kiepskim albumie “Apnoe” z 2013 roku i muzycy zostali przechwyceni przez niedużą, ale mającą na swoim koncie parę niezłych wydawnictw, niemiecką Supreme Chaos Records. Owocem nowego mariażu jest album „Rooms”, znowu szumnie zapowiadany jako arcydzieło progresywnego, awangardowego i post-rockowego grania. Niemiecka formacja dodatkowo jeszcze posiłkuje się na najnowszym krążku modą na retro-brzmienia z lat 70-ych, co ma się przejawiać za pomocą wykorzystywanych tu i ówdzie organów, a wedle wydawcy nadaje też całości „klimatu sakralnego”. Jak zawsze w przypadku tego zespołu jest to przesadne, a jeśli ktoś zatrzyma się na pierwszym kawałku, „Ghost”, usłyszy trochę może pokombinowaną i ozdobioną post-metalowymi brzmieniami muzę, którą kiedyś określano jako ‘gothic metal’, a później, po spadku zainteresowania tą stylistyką, wrzucano do szufladek w rodzaju ‘dark’, ‘progressive’ etc. Na jakiej podstawie tak twierdzę? Wiodący wokal jest żeński, czasem dołącza do niego chrapliwy i wrzaskliwy, za który również odpowiada Marta, zaś reszta to już mocny fundament klawiszowy, wspomniane, czasem post-metalowe gitary i nieco spokojniejsze, melancholijne fragmenty. Ciekawie budowany we wstępie „Schrein” z czasem burzy growlowanie wzmiankowanej Marty, a reszta muzyków nie wie czy pociągnąć to bardziej w stronę post-metalową, czy pójść mocniej w progresyw i hard rock. „Lost” to nie wiadomo czemu służący instrumental z kościelnymi organami w roli głównej, ale następujący po nim „Shinigami”, przynajmniej w początkowej fazie, nieźle nawiązuje do ATROX czy THE 3RD AND THE MORTAL i pokazuje bardziej demoniczną stronę wokali Marty, choć z czasem niemiecka ekipa pozazdrościła ewidentnie francuskiemu ETHS, a to wszystko się ze sobą nie zazębia. „Necromant” znowu odnosi się do tej bardziej elektronicznej epoki w działalności THE GATHERING czy też eksperymentom MANES, a to beznamiętne powtarzanie „bring back the dead” do pewnego momentu robi wrażenie. Nijakie w formie i wykonaniu są „Zukunft” i „4JK”, natomiast „Origin” próbuje wejść na falę rockowych brzmień z lat 70-ych, ale moim zdaniem brzmi to nieszczerze i wymuszenie. Po nim pozostaje tylko krótki i przestrzenny „Pacific”. TODTGELICHTER prezentuje się na „Rooms” nieco lepiej niż na „Apnoe”, ale tylko nieco…  
 

ocena:  4/ 10

www.todtgelichter.de


www.facebook.com/Todtgelichter


www.scrmetal.de


www.facebook.com/scrmetal


autor: Diovis



<<<---powrót