| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

WILDERNESSKING

“Mystical Future”

LADLO Productions (CD 2016) 

Cokolwiek by nie mówić, świat stał się w pewnym momencie ‘globalną wioską’ i dużo elementów na zasadzie wzajemnego przyciągania przenika różne miejsca na ziemi i różne nacje. Mamy więc od lat wielu artystów tworzących ‘world music’, w której folkowe elementy z przeróżnych kultur łączą się ze sobą tworząc nową jakość, jak i zespoły z egzotycznych krajów, które starają się unikać przyporządkowania własnym tradycjom i jakby stają się częścią większej całości. Wiadomo jednak, że te próby nie zawsze okazują się trafnym wyborem, choć ‘kto nie posmakował, ten nie wie’… Scena w Republice Południowej Afryki jest pewnego rodzaju enigmą i pojedynczo wyłaniające się stamtąd nazwy nie zawsze wyłapie nawet najbardziej świadomy tego fan metalu czy pokrewnych gatunków. WILDERNESSKING został przechwycony przez francuską LADLO Productions i zasilił ich odświeżony, jakby nieco bogatszy ostatnimi czasy roster, a ja już zdążyłem w krótkim czasie wyczytać takie ‘cuda’ na temat tej płyty, że po kilku tygodniach w końcu wsłuchałem się w „Mystical Future”, by jak zazwyczaj wysnuć nieco inne wnioski.. Po pierwsze żenujące jest dla mnie to, że kilku gówno wiedzących pismaków wrzuciło ten zespół do szufladki ‘cascadian black metal’ i nawet jeśli ich za to chwalą, to zaciemniają rzeczywisty obraz. Nie będąc ‘adwokatem’ WILDERNESSKING, od razu wyczułem w tym nieznajomość tematu tych pseudo-dziennikarzy, bo o ile rzeczywiście zdarza się tej formacji popadać w monotonię generowanych przez siebie dźwięków i pewne podobieństwa na przykład do WOLVES IN THE THRONE ROOM mogą się pojawiać, to nie można na tej podstawie wysnuwać takich, najczęściej zgubnych dla wykonawcy wniosków. Niewiedza doprowadza do wielu sytuacji, gdy twórcom podcina się skrzydła, zanim oni faktycznie się na to zdecydują, a to już w mojej opinii chamstwo ze strony tak zwanych recenzentów. „Mystical Future” może i jest albumem jeszcze niezdecydowanym muzycznie, zanadto ‘pachnącym’ jeszcze amatorszczyzną i to można z pewnością zarzucić temu kwintetowi z przeciwnej biegunowo wobec nas części świata, ale słychać, że Keenan Nathan Oakes, Dylan Viljoen, Jason Jardim i Jesse Navarre Vos starają się po swojemu interpretować zarówno tradycyjny black, jak i wszystkie te post-odłamy tegoż gatunku, sludge, post-doom, post-metal, a nawet post-rock i nawet jeśli wychodzi im to nie do końca przekonująco, to cóż im zaszkodzi pewnego rodzaju krytyka ze strony kogoś, kto jeszcze nadal, po tych wszystkich latach, potrafi się wsłuchać w nowe kapele i z góry nie zamyka im drogi dokądś, gdzie zapewne podążają? Wiele zespołów też ma swoje mózgi i wyciąga wnioski z czytania niebanalnych (w końcu od czego jest translator w necie?) recenzji czy opinii domorosłych „krytyków” i też robi odsiew ‘pseudo’ (czy ‘post’ hehe) od tych rzeczywiście profesjonalnych ocen. Mam więc nadzieję, że kolejne miesiące WILDERNESSKING spędzi na paru faktycznie budujących rozmowach i wielu próbach, by pozbyć się tego syfu z zewnątrz i odnalezieniu własnej tożsamości. Na „Mystical Future” próbują melodyjniej („White Horses”), zapraszają zaprzyjaźnioną wokalistkę Alexandrę Morte, by zabrzmiało to eterycznie i jednocześnie jakby ALCEST’owo („If You Leave”), ale reszta jeszcze faktycznie jest pozbawiona oznak indywidualności i ma sporo słabych stron. Trafili do francuskiej firmy, więc może niech uczą się od tamtejszych ekip, jak to wszystko związać ze sobą, a jednocześnie pokazać, że da się dodać coś od siebie.   
 

ocena:  6/ 10

www.wildernessking.com


www.facebook.com/wildernessking


wildernessking.bandcamp.com


www.lesacteursdelombre.net/productions


autor: Diovis



<<<---powrót