| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

ALTARAGE

“Nihl”

Doomentia Records & Sentient Ruin Laboratories & Sol Y Nieve Records (CD & MC & digital 2016) 

Opisywane także przez nas w Mrocznej Strefie demo “MMXV” narobiło takiego szumu w podziemiu, że z ofertą wydania im pełnego, debiutanckiego albumu zgłosiły się do enigmatycznych Basków z Bilbao różne firmy. Pierwszeństwo wydania na kasecie i w formacie cyfrowym otrzymały podobnie jak w przypadku demosa amerykańska Sentient Ruin Laboratories i xxx Sol Y Nieve, CD wypuściła czeska Doomentia Records, natomiast za wersję winylową odpowiada Iron Bonehead Productions. Nie wiem które wydania są jeszcze dostępne, ale wbrew poglądowi, że nie ma na tym świecie rzeczy zaskakujących pozytywnie swoją sprzedażą, to „Nihl” jest tym, co przełamuje ten stereotyp. Nie dziwię się w sumie, bowiem mimo ewidentnych podobieństw do różnych ekstremistycznych brygad pokroju PORTAL, AEVANGELIST, MITOCHONDRION czy AUROCH, ALTARAGE wnosi nową, świeżą jakość do powykręcanego na wszelkie sposoby, wręcz kubistycznego death metalu. Na debiutanckim pełnograju pojawiły się na nowo nagrane kawałki z demo, czyli „Vortex Pyramid” i „Altars”, które tylko dla osłuchanego, wytrawnego ucha brzmią nieco inaczej, choć nie da się ukryć, że ALTARAGE nieco się na całym „Nihl” ogarnęło i gdzieś tego chaosu czy swoistej abstrakcji czasem brakuje. Okazało się, że te nieokrzesane, rozpasane formy można trochę pozbierać do kupy i oswoić ze współczesnym zapotrzebowaniem na inny niż tylko klasyczny death metal, ale mam wrażenie, że ALTARAGE już nie ‘jedzie po bandzie’ aż tak, jak to mogło się zdarzyć. Na przykład pod zdeformowanymi, opętanymi wokalami i zagęszczonymi partiami gitar w „Graeherence” kryje się całkiem normalny, death’owy kawałek. O tego typu przemianie dowodzi również przypadek innej, hiszpańskiej załogi - WORMED. Obie nadal oczywiście unicestwiają tradycyjny sposób pojmowania death metalu i ocierają się o nieludzkie wręcz rozwiązania, ale element zaskoczenia jest już mniejszy. Może więc w tym należy upatrywać tego, że przykładowo mój odbiór nie jest taki, jak gdy usłyszałem demo ALTARAGE. Co nie zmienia faktu, że ten mroczny, chorobliwy, gęsty od dźwięków, mocno nierealny i chwilami bliski chaosowi materiał ścina z nóg, sprawia, że chowamy się po kątach ze strachu, a mniej odporni nawet narobią w gacie. O czym życzliwie informuję tych ostatnich...
 

ocena:  9/ 10

www.doomentia.com


www.facebook.com/altarage


altarage.bandcamp.com


sentientruin.com


autor: Diovis



<<<---powrót