| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

GORGOSAUR

“Lurking Among Corpses”

Memento Mori (CD 2016) 

Cóż za niewypał! Rzadko tak zaczynam swoje recenzje, ale z całym szacunkiem dla wielbionego przeze mnie szwedzkiego death metalu, jak i szanowanego przeze mnie i raczej rzadko mającego w swoim katalogu rzeczy przeciętne hiszpańskiego labelu Memento Mori, tym razem mocno przeważyła ta druga opcja. No bo cóż, że ze Szwecji, gdy bez zbędnych wstępów (chyba, że ktoś uzna, że oparte na dźwiękach pianina intro „Basement Funeral Hymn” jest taką grą wstępną…) GORGOSAUR katorżniczo wręcz ściąga od NIHILIST, CARNAGE, wczesnego ENTOMBED i DISMEMBER? A że robi to bez klasy powyższych, na łapu-capu i to pomimo (a może właśnie dlatego?) nagrywania w legendarnym Sunlight Studios u Tomasa Skogsberga, to już jest ten przysłowiowy ‘gwóźdź do trumny’. Wyobrażam sobie, jak weszli do tego studia i powiedzieli ‘zrób nas Waść takie brzmienie, jakie było modne na samym początku lat 90-ych’. I tyle. Tak to właśnie brzmi, a ponieważ chyba żadne inne pomysły nie przyszły do głowy eks-muzykowi między innymi DERANGED, Martinowi Schönherr’owi (tutaj wokal i bębny) i towarzyszącej mu, niezbyt opierzonej jeszcze w death metalowym biznesie Asie Hagström (na płycie gra na gitarze i basie oraz wymiennie z Martinem wydaje z siebie wrzaski), to efekt jest taki, a nie inny, czyli marny. Kawałki zasuwają ile się da do przodu i wychodzi z tego ‘szwedzka’, ale… kaszana. Upiornie schematyczne linie wszystkich instrumentów, parę powklejanych tu i ówdzie sampli i zero zapamiętywalnych motywów to wszystko, co można powiedzieć o „Lurking Among Corpses”. Rzecz do szybkiego zapomnienia. A najlepiej po prostu po nią nie sięgać. 
 

ocena:  1/ 10

www.facebook.com/gorgosaur?fref=ts


gorgosaur.bandcamp.com/releases


www.memento-mori.es


autor: Diovis



<<<---powrót