| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

GORGUTS

“Pleiades’ Dust”

Season Of Mist Records (MCD 2016) 

Jeśli ktoś jeszcze powątpiewa w to, że nawet takiego starego wygę jak ja nic nie potrafi zadziwić, to podaję od razu przykład tego albumu kanadyjskich piewców technicznego, zakręconego i wyrywającego się pewnej konwencji death metalu. I nie chodzi tu o zasadniczo przewidywalnie nieprzewidywalną muzę zawartą na tym krążku, ale o to, że tekstowy koncept został zainspirowany istnieniem w samym sercu fundamentalistycznego islamu, w Bagdadzie, biblioteki, w której zebrano wiele wartościowych, naukowych książek, co dowodzi, że tamtejszy świat, będący zasadniczo kolebką wielu nowatorskich odkryć w starożytności (Mezopotamia i Asyria, czyli krainy położone między innymi na terenie obecnego Iraku, były naukowo bardziej zaawansowane nawet od Starożytnej Grecji!) przemienił się przez setki kolejnych lat w miejsce, gdzie religijny dogmat zniszczył cały spadek po przeszłości i za jego sprawą doszło do zubożenia społeczeństwa, podziałów społecznych i wojny ze światem Zachodu, ale i innymi frakcjami tej samej religii. Nie będę rozwijał tego wątku, ale mam nadzieję, że zmotywuje to kilka osób, aby poczytały na ten temat. Metaforyczna opowieść zawarta na „Pleiades’ Dust” jest niczym opowiadania Paulo Coelho, ale dla większości i tak bardziej istotne będą dźwięki z tego mini-albumu. Tym razem jedyny muzyk pozostały z oryginalnego składu - gitarzysta i wokalista Luc Lemay, wraz z prawdziwą paką doświadczonych i znających nieszablonowe rozwiązania muzyków, postawił na jeszcze więcej eksperymentów w zakresie technicznego i progresywnego death metalu większą ilością instrumentalnych pasaży. Wszystko to zostało zebrane w formie jednego, trwającego równe 33 minuty utworu tytułowego, w którym nie ma oczywistych podziałów na zwrotki, mostki i refreny, ale przecież to nie muzyka rozrywkowa, a prawdziwy pokaz możliwości wspomnianego Lemay’a oraz basisty Colina Marstona (m.in. DYSRYTHMIA, KRALLICE, WITHERED), gitarzysty Kevina Hufnagela (m.in. DYSRYTHMIA) i perkusisty Patrice’a Hamelina (m.in. BENEATH THE MASSACRE). „Pleiades’ Dust” przechodzi różne fazy: od pokręconych momentów z pogranicza death fusion i post-black metalu, poprzez awangardowy, gęsty od dysonansowych akordów i nawiązań do orientalnych skal death metal, aż po prawie ambientowy minimalizm w środkowej części tej kompozycji. Jeśli ktoś doszuka się tutaj konotacji z KING CRIMSON, LIQUID TENSION EXPERIMENT, wspomnianą DYSRYTHMIĄ, AUROCH, AEVANGELIST czy sensacją ostatnich miesięcy ALTARAGE, to będzie miał rację. Należy jednak pamiętać, że GORGUTS już takie patenty stosował w latach 90-ych ubiegłego stulecia i kontynuuje to wciąż będąc poza zasięgiem wielu (pomijając, rzecz jasna, Crimsonów) i pozostając w (sic!) awangardzie awangardy pokrętnego grania. Przez to nie każdy będzie gotowy na ten mini-album, lecz ten, co już nie jeden podobnie brzmiący materiał słyszał, otrzyma prawdziwą, techniczno - progresywną orgię muzyczną, przebijającą nawet pierwszy po powrocie po latach pełny album „Colored Sands”. A i nasz Zbigniew M. Bielak po raz kolejny pokazał klasę, dostarczając bardzo nieoczywistą i obfitą w detale okładkę.    
 

ocena:  8,5/ 10

www.facebook.com/GorgutsOfficial


www.gorguts.com


gorguts.bandcamp.com


www.season-of-mist.com


autor: Diovis



<<<---powrót