| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

HERETIQUE

“De Non Existentia Dei”

Via Nocturna Records (CD 2016) 

Gliwicka kapela gra death metal taki, jaki najbardziej uwielbiam .Jest ciężar, mrok, a HERETIQUE to nic innego, jak stara dobra szkoła death metalu nawiązującego swoją stylistyką do klasyków takich jak DEICIDE czy nasze rodzime kapele VADER czy BEHEMOTH, czyli HERETIQUE ognia nie wymyślają i wydaje się, że zespół niespecjalnie zmienił swój styl i gatunek od swego debiutu „Ore Veritatis” z 2012 roku. Gliwiczanie przede wszystkim stawiają na „De Non Existentia Dei” na klimat i ciężar. Mozolny, powolny „Dimension” jest tego dobitnym dowodem. Mrok, atmosfera śmierci. Zespół zresztą umiejętnie wachluje tempem i dynamiką płyty, bo obok zachowanych w średnim tempie kawałków, jak „The Raven” są brutalne i bezkompromisowe strzały, jak „Czarna Polewka” czy „Dying In Hate”, w których nie zabrakło jednak miejsca na potężne zwolnienia, z towarzyszeniem potężnych uderzeń podwójnej stopy. Czytając ta recenzję ktoś powie wprost: „No, ale HERETIQUE gra tak samo, jak setki innych deathmetalowych bandów.”. I to jest fakt, któremu ciężko zaprzeczyć. Natomiast kolejną wartością dodatnią „De Non Existentia Dei” w moim przekonaniu są rozbudowane melodie. Bardzo dobrze, że we wszechogarniającym słuchacza mroku i atmosferze zwątpienia, beznadziei i apatii, którą na płycie raczą nas HERETIQUE, znajduje się odrobina miejsca na co bardziej chwytliwe momenty, jak „Unknown Whispers”, który przykuwa uwagę riffem godnym najlepszych kapel z kręgu skandynawskiego melodyjnego death metalu. HERETIQUE przebili moim zdaniem i tak całkiem dobry „Ore Veritatis”. Niniejszym w pełni rekomenduję ten krążek. Wszystkim. Zawsze. Maks w pełni zasłużony.
 

ocena:  8/ 10

www.facebook.com/heretique666


www.vianocturna.com


autor: Pablo.Sulik



<<<---powrót