| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

KATALEPSY

?Gravenous Hour?

Unique Leader Records (CD 2016) 

Współczesny death metal różni się od tego klasycznego wyższym poziomem zaawansowania technicznego, ale wielu obecnie funkcjonującym kapelom brakuje trochę tego ducha starych wydawnictw spod znaku ‘śmierć’ metalu. Można jednak wyróżnić trochę zespołów, które jakby łączą tradycję z nowoczesnością i robią to może nie w sposób niezwykły, jednak przykuwający na dłuższą uwagę ucho. Pochwaliłem rosyjskie KATALEPSY za ich debiutancki album „Autopsychosis” i chociaż wydanego około cztery lata później następcy już tak nie będę zasypywał pozytywnymi opiniami, to jestem przekonany, że ci, którzy z jednej strony cenią sobie wczesne płyty SUFFOCATION, CRYPTOPSY, a nawet VADER będą zadowoleni z zawartości „Gravenous Hour”, a i ci, którym nieobce jest techniczne, bardziej grooviaste czy współczesne granie na taką nutę powinni zatrzymać się na chwil parę przy tych dziewięciu numerach, w których Rosjanie rzetelnie przekazują brutalną nawalankę zagraną w sprawny, momentami bardzo techniczny sposób. „Blindead Sultan” i „Monastery of Nothing” to pierwsze z brzegu przykłady, jak łączyć to tak, aby dźwięki wręcz namacalnie wciągały za uszy w głośniki. Rzeźbienie w ‘American way’ nie tylko pokazuje, że jakakolwiek sztuka nie poddaje się politycznym zatargom, a wręcz gruntuje brak granic - w tym przypadku - metalu. Zresztą chyba sami muzycy KATALEPSY też poddali się (mniej lub więcej świadomie) dyktatowi swojego wydawcy, bo w wielu fragmentach (pierwszy z brzegu przykład to „After Omega”) wręcz przypominają INTERNAL BLEEDING zmieszane z tymi wszystkimi amerykańskimi brutalistami z lat 90-ych. Warto też zwrócić uwagę na momentami bardzo wyraziste partie basu, a ten jest potraktowany na równi z wycinającymi może trochę oklepane, ale konkretne riffy gitarami, a przy tym sekcja rytmiczna zasuwa tutaj konkretnie. Ktoś oczywiście powie, że tego typu płyt wyszło już w death metalowej stylistyce naprawdę wiele, jednak „Gravenous Hour” dowodzi, że można trzymać się pewnego kanonu i jeszcze coś tam od siebie dorzucić, nie wchodząc jednocześnie w przesadne zakręcanie całości. Szkoda tylko, że ten krążek nie dorównuje do końca debiutowi tej moskiewskiej ekipy. 
 

ocena:  7/ 10

www.facebook.com/Katalepsymoscow


www.katalepsy.ru


www.uniqueleader.com


www.facebook.com/UniqueLeaderRecords


autor: Diovis



<<<---powrót