| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

INTERMENT

"Into the Crypts of Blasphemy"

Pulverised Records (CD 2010) 

Oldskulowy death metal, Szwecja, DISMEMBER, Tomas Skogsberg... Tak otagowaną recenzję od razu na wstępie może ominąć wiele osób, ale CZEKAJCIE!!! To nie jest tak, że INTERMENT to kolejna kapela wypływająca na zainteresowaniu starym grzańskiem z kraju ze stolicą w Sztokholmie! Muzycy wchodzący w skład tego bandu to starzy wyżeracze, który w złotych dla death metalu czasach nagrali już kilka demówek, a potem porozchodzili się po różnych innych (m.in. CENTINEX, DEMONICAL, DELLAMORTE i UNCURBED), by niedawno ponownie odnaleźć w sobie pociąg do śmierdzącego grobem deciora i powrócić na scenę pod starym szyldem. Cóż z tego, że nie znajdziecie tu ani miligrama nowoczesnego grania? Nic na to nie poradzą ci muzycy, że "Into the Crypts of Blasphemy" na kilometry "pachnie" wczesnymi albumami DISMEMBER i ENTOMBED. Nawet podobieństwa do CARNAGE się tu znajdą. Koniec, kropka. Jeśli ten album rzeczywiście będzie określany jako wierna kopia TAMTYCH produkcji, to w pełni poprę tych, co napiszą lub powiedzą, że lepiej nie można było tego zrobić. Przynajmniej na chwilę obecną. Od pierwszych nutek "Eternal Darkness", aż po ostatnie w "The Pestilence" (nawiasem mówiąc, nigdy nie myślałem, że usłyszę tak "szwedzko" brzmiący kawałek KREATOR'a) dostajemy wyśmienitą porcję stareńkiego młócenia z charakterystycznymi, "zapiaszczonymi" partiami gitar, tłukącą niemiłosiernie perką, chorobliwymi growlami i ściśle dawkowaną melodyką. Można więc ten materiał opisać jako rzecz na dwudziestolecie obchodów Święta Szwedzkiego True Death Metalu ;) Nie obchodziliście go? Nic nie szkodzi - odpalicie ten album i nadrobicie wiele zaległości :-D

ocena:  8/ 10

www.interment.se


www.myspace.com/intermenthorde


www.pulverised.net


autor: Diovis



<<<---powrót