| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

QUERCUS

?Heart With Bread?

Solitude Productions & Moscow Funeral League & DarkZone Productions (CD 2016) 

Fascynujące jest odkrywanie co rusz coraz to nowych zespołów, które są godne przesłuchania. To mnie cały czas trzyma przy zaglądaniu ‘pod powierzchnię’, a ułatwia w tym to, że są inni, którzy wyłuskują takie rzeczy z podziemia. O ile taka nazwa, jak UMBRTKA jest mi znana, a twórczość tych szalonych Czechów trochę znam, to nie wiedziałem, że część muzyków jest zaangażowana od 2002 roku w działalność chyba najważniejszej w tej chwili w Czechach kapeli spod znaku funeral doom metalu. Już ściślej mówiąc (pisząc), QUERCUS to reprezentant tego bardziej awangardowego oblicza tegoż stylu i ich twórczość można postawić gdzieś obok ESOTERIC, SKEPTICISM czy naszego OKTOR. Na swoim trzecim długograju (już po dołączeniu do składu grającego na organach Markko) nie ograniczają się więc do epatowania bardzo powolnym tempem, masywnymi riffami gitarowymi i grobowymi growlami, ale poszerzają tę formułę o brzmienie wspomnianych organów (chwilami wręcz sakralne), o rozwiązania zaczerpnięte ze współczesnej muzyki klasycznej, od różnej maści awangardzistów i z muzyki jazzowej. Sami muzycy już przy okazji debiutanckiego albumu „Postvorta” przywoływali przeróżne nazwy - od LED ZEPPELIN i tradycyjnego doom metalu, poprzez twórców takich i innych soundtracków do filmów, aż po reprezentantów muzyki klasycznej i jazzowego saksofonistę Ornette’a Colemana. Można by ponowną analizę przeprowadzić także z „Heart With Bread”, który to krążek przekłada swoją zawartością treści bliskie surrealizmowi i awangardzie na barwną, bogatą w detale i momentami wcale nie tak przygnębiającą, acz wymagającą i niełatwą w odbiorze muzykę. Dzięki temu momentami zbliżają się nie tylko do wyżej przywołanych funeral doom metalowców, z którymi oczywiście wiele ich łączy, ale na przykład do naszego NIGHTLY GALE, a już zdecydowanym odnośnikiem do muzyki współczesnej, acz zupełnie nie rockowej jest to, że struktury w niektórych fragmentach są inspirowane twórczością mało u nas znanego estońskiego kompozytora Arvo Parta, a „My Heart’s In the Highlands” to w rzeczywistości rodzaj metalowego covera jednej z jego kompozycji, do tego jeszcze z tekstem szkockiego poety Roberta Burnsa. Jawny przykład innych takich ‘obcych’ wpływów mamy też już w otwierającym całość, 22-minutowym „A Canticle For the Pipe Organ”, gdzie nie ma tradycyjnie pojmowanych podziałów, jednowymiarowej rytmiki i oczywistych rozwiązań. Nie mniej dzieje się również w pozostałych kompozycjach: momentami demonicznej i przerażającej „Illegible Tree Name”, pojmującej w sposób zbliżony do prekursorów doom/death metal, ale wchodzącej też w nietypowe rozwiązania a la KING CRIMSON „Bread And Locomotive” czy melodycznie podniosłej „Silvery Morning”. Cóż, geniusz objawia się czasem w najbardziej niespodziewanych momentach…   
 

ocena:  8,5/ 10

www.facebook.com/quercusdoom?fref=ts


quercusdoom.bandcamp.com


solitude-prod.com


autor: Diovis



<<<---powrót