| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

SINISTRO

?Semente?

Season Of Mist Records (CD 2016) 

AVA INFERI zakończyło działalność, a więc w ich miejsce może spokojnie wskoczyć nowe znalezisko Season Of Mist Records. Działający w portugalskiej Lizbonie SINISTRO to zespół eksplorujący nieco zbliżone terytoria muzyczne, co grupa mająca w składzie charyzmatyczną Carmenę Susanę Simoes oraz znanego z MAYHEM Rune Eriksena (vel Blasphemer). Zakapturzeni kolesie, którzy działali wcześniej pod mało znanymi szyldami mają niewątpliwy atut w postaci posiadającej dość wszechstronny głos wokalistki Patricii Andrade, ale to tylko pierwsza z mocnych stron tej grupy. Drugą jest na pewno malownicza muzyka, jaką słyszymy na „Semente” (portugalskie słowo określające ziarnko). Zazwyczaj niepokojąca, niekiedy potężna, o filmowo - ambientowym zabarwieniu, czerpiąca z różnych źródeł, czasem niezwykle odkrywcza, pełna emocji, bardzo bogata i różnorodna, odnosząca się do nasyconej mrokiem, melancholią i zapachem śmierci atmosfery portugalskich stron. Nawet jeśli rozpoczynający całość utwór „Partida” zdaje się być momentami bliski klimatowi AVA INFERI, ale i poniekąd tym bardziej monumentalnym kawałkom z twórczości szwedzkiego LEFT HAND SOLUTION (ktoś jeszcze pamięta ten zespół?), MY DYING BRIDE, KATATONII czy JEX THOTH, to kłopotliwe dla wielu recenzentów będą dalsze fragmenty, bliższe post-rockowi czy wręcz brzmiące niczym RADIOHEAD zmieszany z PORTISHEAD, MASSIVE ATTACK i ścieżkom dźwiękowym autorstwa Angelo Badamanti’ego czy Ennio Morricone. Season Of Mist używa określenia ‘ambient doom rock’ i może to być trochę mylne, choć chyba lepsza ta etykietka niż jakieś potworki w rodzaju ‘hybryda’, ‘fuzja’ czy ‘eklektyczne coś tam’. Ważne jest to, że te dźwięki pozostawiają ślad w pamięci i czasem bywają prawdziwym emocjonalnym prysznicem lub wstrząsem. Bo to z pozoru proste kompozycje, ale na tyle bogate w różne detale i unoszące się wysoko nad przeciętnością. Czy jest to iście jazzowe szaleństwo w końcówce „Corpo Presente”, trip-hopowy drajw w tytułowym „Semente”, czy zaskakujący mariaż popu, post-rocka i dark doom metalu w niezwykle melodyjnym do pewnego momentu „Reliquia”, to praktycznie każdy z utworów jest potwierdzeniem, że możemy tutaj oczekiwać nieoczekiwanego. Żeby było ciekawiej, jednocześnie słychać, że za całością stoi ten sam muzyczny kolektyw. A duża to sztuka. Za jedyny istotny minus uznaję nadmierne i w pewnym momencie już wręcz męczące powtarzanie motywu w końcówce ostatniego na krążku, podobno trzyczęściowego „Fragmento”. Prawdę mówiąc, spodziewałem się epickiego lub jakkolwiek spektakularnego zakończenia tak diabelnie intrygującego wydawnictwa SINISTRO. Z większą więc ciekawością przysposabiam się do czekania na kolejny, bo czuję, że rośnie nam naprawdę ciekawy zespół. 
 

ocena:  8/ 10

www.sinistroband.com


www.facebook.com/sinistroband


www.season-of-mist.com


autor: Diovis



<<<---powrót