| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

NOOK

"The Stand"

Big Blue Records (CD 2010) 

Wątpię, by ta propozycja była skierowana do maniaków metalowej rzezi. Mimo, iż ognistych riffów nie zabrakło w tych mocniejszych akcentach, NOOK to w moim odczuciu zespół pukający do bram słuchaczy rozsmakowanych w brzmieniach prog rockowych, którzy nie stronią jednak od starego dobrego bluesa, czy nawet country, choć spieszę uspokoić - w wydaniu nie przekraczającym rozmytych barier dobrego smaku. Już pierwszy na debiutanckim albumie grupy utwór "The First Step" maluje nam przed oczami obraz niczym z amerykańskiego filmu, z bujającym się pick up'em zarośniętym farmerem w roli głównej, stąd pachnie tu klimatami ewidentnie southernowymi. Rzucają się z pewnością w uszy naleciałości zimnofalowe w takim "Our Class", jakie od razu skojarzyłem z THE CURE z okresu "Faith" - "Bloodflowers" mniej więcej. Niebagatelne są wszechobecne na płycie, fantastycznie funkujące gitary, jak te z "Todays", czy następnego w kolejce pod laser, przepięknego w warstwie tekstowo - melodycznej "Number", a sposób ich ożenku ze stylistyką rockową nieodparcie przywodzi mi na myśl dokonania FAITH NO MORE czy z naszych krajowych kapel chociażby - COMY. Szczególnie w tym drugim utworze zwęszyłem od razu obecność klimatu takiego "Chaosu Kontrolowanego" z debiutu łódzkiej formacji, by nie być gołosłownym. Następnym ciosem w dołek wymierzonym tak zwanym ortodoksom są rapowane motywy, co również daje odczuć oddech Mike'a Pattona na karku. Kolejnym szalenie istotnym elementem tej muzyki jest nie stroniąca od jazzowycyh podziałów sekcja rytmiczna. Słychać, że Emil Zając potraktował swoje "grube struny" jako odrębny instrument, a Paweł Smarkusz mógłby równie dobrze chwycić za pałeczki w każdym jazzbandzie. Wokal Kuby brzmi niezwykle czysto i odzywa się w nim niekiedy maniera Eddiego Veddera z PEARL JAM, a co za tym idzie również i Scotta Stappa z CREED. W pracy wszystkich powyższych elementów słychać natomiast miażdżący wpływ TOOL, co kolejny raz daje do zrozumienia jak szalenie ważna to formacja. Mimo całego wachlarzu wyraźnych inspiracji jest to twórczość niezależna, przygotowana w zgodzie z indywidualnym muzycznym sumieniem, jeśli mogę się tak wyrazić. Pojawiające się "z nikąd" przeróżne instrumentalne zagrywki, czy melodyczne motywy jak choćby ten pod koniec "Tiptoeing" gwarantują naprawdę ciekawą przygodę z tą płytą. Mimo wzorowej, dopracowanej i po stokroć profesjonalnej produkcji, "The Stand" brzmi naturalnie i nie sposób przyczepić się tu wręcz do czegokolwiek. Swoboda, pasja, radość z gry emanuje z każdego jednego utworu, a doskonale wyważona strona emocjonalna płyty sprawia, że znajdziemy tu zarówno nośne, jak i refleksyjne akcenty (wspomniany "Number" odsłania jedne i drugie). Nie widzę najmniejszych racjonalnych powodów, dla których NOOK miałby nie wziąć szturmem zagranicznych, bardziej otwartych na taką muzę rozgłośni radiowych, czy pierwszych miejsc notowań. Kolejny po TERMINAL'u mega spektakularny debiut tego roku, choć, jak już wspomniałem wcześniej - dużo lżejszy w wasrtwie brzmieniowej. Na koniec może pochwalę wytwórnię za naprawdę przecudne digipack'owe wydanie, jakie dostało mi się w udziale. Tym bardziej zachęcam do zakupu krążka. Naprawdę warto!

ocena:  9/ 10

www.nook.art.pl


www.myspace.com/nookpoland


www.big-blue.com.pl


autor: Kępol



<<<---powrót