| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

UADA

?Devoid of Light?

Eisenwald Tonschmiede (CD 2016) 

O amerykańskiej formacji UADA wyczytałem dwie rzeczy. Właściwie trzy, bo także o ich pochodzeniu z Portland, a to miasto - jak zapewne wiecie - jest prawdziwą wylęgarnią wszelkiego rodzaju ekstremistów muzycznych. Ale bardziej zasadnicze są kwestie, że zespół ten jest wedle dziennikarzy ze Stanów prawdziwą rewelacją w black metalowym undergroundzie oraz to, że niektórzy europejscy pismacy twierdzą, że to tamtejsza odpowiedź na polską MGŁĘ. O ile z naciąganą drugą opcją można trochę się zgodzić, to nie wiem czy akurat mocno nawiązujący do wczesnego, skandynawskiego black metalu (z naciskiem na norweski) materiał w jakiś sposób przewraca do góry nogami percepcję ‘czarnego metalu’ na amerykańskiej scenie. UADA zadziwiająco mocno operuje melancholijną melodyką, choć dla kogoś innego te bardziej napędzone momenty będą wystarczającym argumentem, aby ta swoista chwytliwość odeszła na dalszy plan. Ja tutaj słyszę dużo nawiązań do pierwszego mini-albumu EMPEROR, wczesnego ULVER, a nawet SATYRICON czy Szwedów z DARK FUNERAL i MORK GRYNING i generalnie można by osadzić „Devoid of Light” gdzieś tak w połowie lat 90-ych ubiegłego stulecia. Nawet najdłuższy, wieńczący całość numer „Black Autumn, White Spring” mógłby zdawać się czymś w rodzaju ‘opus magnum’ tego albumu, ale zasadniczo niczego innego niż w pozostałych kawałkach tutaj nie słyszymy. A przydałoby się ciutkę poszerzyć formułę i wtedy może byłbym skłonny stwierdzić, że zamaskowana ekipa z Portland jest jakąś tam nadzieją USBM. A tak to jest lekko ponad przeciętną, a chwilami dość wtórnie.
 

ocena:  6/ 10

www.facebook.com/UADA-557297117740779


www.eisenton.de


autor: Diovis



<<<---powrót