| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

WARDAEMONIC

"Obsequium"

własna produkcja zespołu (CD 2015) 

Już podczas mojego pierwszego kontaktu z najnowszą płytą australijskiego WARDAEMONIC nadciągnęła gargantuiczna fala ekscytacji i nadciągnęła ona błyskawicznie. Jeszcze nie skończył się pierwszy na trakliście "Drowning In Seas of Wretchedness", a w mojej makówce już pojawiło się pytanie: jak wiele wspaniałych kapel skrywa, tak naprawdę, kraina kangurów? Upichcony na bazie klasycznie skandynawskich wzorców, brutalistyczny black metal to w wykonaniu WARDAEMONIC muzyczna czarna polewka godna podniebienia najbardziej wybrednych odbiorców rogatej nuty. Grają oni w sposób nie uciekający się do kombinatoryki, ale bynajmniej też nie do końca odporny na kreatywność, zlewając nieustępliwą pracę perkusji - blastującej w sposób mogący podpowiadać, że Maelstrom znalazł inspirację w 'Infernalnych' wyczynach na ostatnich krążkach BEHEMOTH - z bardzo logiczną i doskonale powyższe uzupełniającą riffologią i zdecydowanym, wokalnym wyziewem. Nie wiem jakimi konkretnie uczuciami dzierżący mikrofon Belthion darzy Shagratha i Dani'ego Filtha, ale z uwagi na ten charakterystyczny sposób przechodzenia blackowego screamingu w growling i odwrotnie śmiem domniemywać, że ciepłymi niczym wzmacniacze podczas koncertów swojej kapeli. Na pewno nie jest to szyld dla konwencji rewolucyjny i słuchając zagrywek wykorzystanych na "Obsequium", zatapiając się w egzekwowanych przy pomocy instrumentów strunowych tematach melodycznych czy zagłębiając się w nie prognozujące bynajmniej szczęśliwego końca teksty można sobie pomyśleć, że tyle razy już to wszystko człowiek słyszał, iż nagrywanie kolejnej płyty wspomnianego typu jest przedsięwzięciem zgoła jałowym, a jednak poziom podniety nie opada. Refren "Endless War" jest tak w zasadzie jednym z lepszych, jakich na płytach podobnych stylistycznie grup można się doszukać. Podobną opinię przychodzi mi zresztą wydać na temat drugiej połowy "Coronation", w której utwór osiąga punkt kulminacyjny nie tylko w kwestii agresywności pewnych partii, ale również i bezbłędnej sekwencji gitarowej. Podczas raczenia się niebywałym popisem blackmetalowej intensywności, jaki bez wątpienia stanowi "Obsequium" momentalnie zwracają uwagę klimatyczne zwolnienia w "Summon the Daemon", utworze tytułowym bądź "To the Bitter End" - dwuipółminutowej, depressive blackowej miniaturce, niemal w całości wypełnionej wokalem czystym. FUNERAL MIST, OV HELL, WATAIN, 1349, IMMORTAL, INFERNAL WAR, DEN SAAKALDTE, URGEHAL, MARDUK, TSJUDER… tak oto listę piekielnych orkiestr, do których porównać byłbym skłonny propozycję WARDAEMONIC mógłbym sobie ciągnąć, ale ufam, że te kilka nazw wystarczy by zobrazować Wam potęgę, z którą będziecie obcować sięgnąwszy po "Obsequium". Ciężko wróżyć większy sukces kapeli o tak umiarkowanie indywidualnym pierwiastku we własnej twórczości, ale dla pewnego grona maniaków w podziemiu jej nazwa będzie nie do zbagatelizowania, gdyż oferuje ona klasyczny, w większości odporny na trendy i tradycyjny black metal, w którym zgadza się praktycznie wszystko! Cały krążek jest zresztą dostępny w serwisie Bandcamp. Link znajdziecie pod tekstem. Wiecie, co należy robić. 
 

ocena:  9/ 10

www.facebook.com/Wardaemonic/about/?entry_point=page_nav_about_item


www.metal-archives.com/bands/Wardaemonic/81261


wardaemonic.bandcamp.com/album/obsequium-lp


myspace.com/wardaemonic


autor: Kępol



<<<---powrót