| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

BÄDR VOGU

?Wroth?

Tribunal Of The Axe Records (2 LP 2016) 

O scenie w kalifornijskim Oakland pisałem już w różnych recenzjach wiele razy i trzeba przyznać, że underground trzyma się tam dość mocno. Inna rzecz, że jedne kapele nakręcają tam inne, a pewne wpływy przenikają się tam u poszczególnych kapel, co oczywiście jest z jednej strony czymś zdrowym, bo na przykład w ten sposób świat przekonał się o sile thrash metalu z Bay Area czy death metalu z Florydy. Z drugiej jednak strony ‘nie wszystko złoto, co się świeci’ i chociaż ci, którzy wczytują się w moje recenzje, wiedzą, że ja zasadniczo uwielbiam ciężkie, potężne brzmienia, ale nie łykam wszystkiego, jak ten przysłowiowy ‘młody aligator’. BÄDR VOGU jest takim przykładem, że nawet to, co w teorii powinno mnie przekonać, bo kolesie potrafią mielić, zgniatać i miażdżyć, nie zawsze jest przekonujące w praktyce. Przede wszystkim Sean Sokol (wokal/sample), Bryce Shelton i Leo Buckley (gitary), Justin Wonder (bębny) oraz Chris Tanti (bas) zapatrzeni są jak w święty obrazek w takie kapele, jak EYEHATEGOD, WEEDEATER, SLEEP i GRIEF, a już w mniejszym stopniu w NEUROSIS czy całe gro kapel spod znaku sludge metalu czy post-sabbathowskiego, klasycznego doomu. W innym miejscu opisuję ostatnie wydawnictwo ich ziomków z Oakland, czyli SWAMP WITCH i mam wrażenie, że podzielili się między sobą na zasadzie ‘my gramy pod tych, a wy bardziej pod CONAN, ELECTRIC WIZARD, WINDHAND, COUGH, YOB i MOSS’. Może tak to nie było, ale wygląda na to, że obie kapele jakby się zgrały pod tym względem i te tematy ‘zielarsko - bagniste’ mają obcykane tak, że próbują na fali zainteresowania wyłonić się i pokazać całej reszcie sceny, że można się wybić na wzorowaniu się na innych, którzy już coś tam znaczą w Stanach i nie tylko. O ile jednak SWAMP WITCH na „The Slithering Bog” ma interesujące przebłyski, to BÄDR VOGU już po kilku minutach zaczyna nużyć swoją monotonnością i schematycznością i nie pomagają temu nieco bardziej ciekawe fragmenty w „Deprogram” czy poprzedzonego w miarę klimatycznym intro „Deadweight”. Co za dużo, to nie zdrowo.   
 

ocena:  3/ 10

www.facebook.com/BadrVogu


www.tribunaloftheaxe.com


www.facebook.com/tribunaloftheaxe


autor: Diovis



<<<---powrót