| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

BANGLADEAFY

“Narcopaloma”

Nefarious Industries (CD 2016) 

Po dziś dzień - a minęło już coś koło trzech lat - pamiętam niesamowitą okładkę poprzedniej epki tego zespołu „The Briefcase”, ale i trochę muzy też. Znak to, że grupa ta pozostawiła coś po sobie w mojej pamięci, a to sygnał, że „Necropaloma” jako kolejna epka powinna przykuć moją uwagę, jak również tych, co cenią sobie improwizowane granie przy użyciu wyłącznie basu, perkusji i elektroniki. Jakkolwiek by nie określać tej muzy, to na pewno zaciekawia wirtuozerskimi zagrywkami na czterech strunach Jona Ehlersa, niestandardowym bębnieniem Atifa Haqa i całą tą dodatkową, najczęściej pobrzmiewającą w tle, elektroniczną otoczką, która momentami nawiązuje nawet do psychodelii i kraut rocka z wczesnych lat 70-ych. Główną jednak atrakcją są tutaj wspomniane bas i perkusja, które we w sumie krótkich, instrumentalnych formach (żaden kawałek nie wykracza poza 3 minuty) pokazują, że takie drum ‘n basowe duo potrafi zaintrygować czymś, co wywodzi się z tak różnych źródeł, jak KING CRIMSON, PRIMUS czy TOOL, a jednocześnie nie daje się opisać w jakiś krótki, hasłowy sposób. Jedni oczywiście doszukają się tutaj progresywnego kombinowania, inni powiedzą, że to pewnego rodzaju eksperyment, a jeszcze inni, że to wprawki dwóch szalonych na punkcie swoich instrumentów muzyków, ale tak czy siak należy oddać, że brzmi to intrygująco. Jeśli ktoś więc nie przepada na przykładem za jazzem i odnosi wrażenie, że to gatunek muzyczny, w którym najwięcej radochy przynosi to samym wykonawcom, a chce usłyszeć, jak to może brzmieć w warunkach bliższym naszym uszom, to uważam, że BANGLADEAFY prezentuje to w jak najbardziej zacny sposób. W przyszłości też będę nasłuchiwał, gdy nagrają coś nowego.    
 

ocena:  8/ 10

www.facebook.com/Bangladeafy


bangladeafy.bandcamp.com


nefariousindustries.com


www.facebook.com/NefariousIndustries


autor: Diovis



<<<---powrót