| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

CHALICE OF SUFFERING

“For You I Die”

GS Productions & Times End Records (CD 2016) 

Pewnie bazując na tak zwanych “wiodących” magazynach muzycznych i webzinach niewielu by dotarło do takich rzeczy, jak CHALICE OF SUFFERING lub wielu innych. Ale od czego jest Mroczna Strefa, która z kolei dzięki paru zajebistym promotorom ma okazję przesłuchać dla Was sporo różnych rzeczy i pomóc w odsianiu tych ciekawszych od tych przeciętnych, wtórnych i zwyczajnie słabych? A i mnie bardzo cieszy, gdy gdzieś wśród spodziewanych rzeczy uda mi się usłyszeć nutę niby sprawdzoną już wcześniej przez innych, ale świetnie grającą w uszach. CHALICE OF SUFFERING nie tworzy więc niczego nowego i oryginalnego, lecz na tyle interesującego i napakowanego emocjami, że komuś, kto lubi klimatyczne, doom/death metalowe dźwięki, „For You I Die” będzie wybrzmiewać w uszach długo. Materiał ten stworzyła międzynarodowa ekipa, co upodabnia ich na przykład do PANTHEIST czy APHONIC THRENODY, a podobieństwa te rozciągają się również na muzykę. Najbardziej znaną postacią w składzie jest pochodzący z Bułgarii klawiszowiec i gitarzysta Nikołaj Welew, którego niektórzy mogą kojarzyć z udziału w projekcie NANGILIMA i to właśnie on nadaje tej zasadniczo opartej na gitarach muzie tego funeralowego czy podniosłego posmaku, a to za sprawą różnych organowych czy pianistycznych pasaży. Już w otwierającym album, 10-minutowym „Darkness”, jest dużo takich instrumentalnych pasaży, które uzupełniają nie do końca przekonujące wokalizy Johna McGoverna, oscylujące gdzieś między growlem, szeptami a - powiedzmy - wczesną ANATHEMĄ. Takie nieco anathemowsko - brajdowskie klimaty pojawiają się tutaj zresztą częściej i na tej bazie CHALICE OF SUFFERING opiera gro swoich dźwięków, a melancholia uzupełnia się z grozą, zaś melodyczność ze swoistą surowością. Bo właśnie ta korzenność może być atutem albumu (bas chwilami brzmi wręcz anachronicznie i wręcz post-punkowo), lecz i jego piętą achillesową, gdyż idzie za tym także dość uboga i ‘komputerowa’ produkcja. Momentami da się wyczuć, że ścieżki były łączone ze sobą w ‘domowych’ warunkach i przez to nie można mówić tak o głębi i przestrzenności, a pewne niedoróbki przy przechodzeniu z jednego motywu w drugi (owocujące drażniącymi przerwami lub raptownymi przeskokami) nie powinny mieć miejsca. Warto jednak zwrócić uwagę na niezwykłą dostojność niektórych kompozycji, w których melodyczna prostota jest ich mocną stroną i tyczy się to na przykład numeru tytułowego, „Screams of Silence”, rozciągniętego do ponad 13 minut „Fallen” czy rozpoczynającego się dźwiękami trzasków winylowej płyty i akustycznymi ‘snujami’ prawie równie długiego „Void”. Z zupełniej innej bajki jest instrumentalny „Cumha Do Mag Shamhrain”, w którym celtyckie brzmienia kobzy pojawiają się za sprawą Kevina Murphy’ego. Ma to swoistą kontynuację w zaczynającym się od partii fletu (gościnny występ Roberta Bruce’a Pollarda z WANDERING OAK) i… to właściwie wszystko, co należy wiedzieć o „For You I Die”. Reszta należy już do Was.
 

ocena:  7,5/ 10

www.facebook.com/ChaliceOfSuffering


chaliceofsuffering.bandcamp.com/releases


autor: Diovis



<<<---powrót