| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

DEMENTIA

?Dreaming In Monochrome?

MDD Records (CD 2016) 

Mam wrażenie, że niektórzy wydawcy boją się (albo po prostu nie umieją) opisywać niektórych wypuszczanych przez siebie w świat rzeczy. Wychodzą z tego takie „babole”, jak ‘art death metal’ w przypadku niemieckiej formacji DEMENTIA. Death metalu na piątym krążku tej formacji jest jak na lekarstwo i cóż z tego, że gdzieś u podstaw leżą faktycznie pewne rozwiązania z tej stylistyki, pojawiają się growlingi, gdy tak naprawdę słyszymy coś znacznie wykraczającego poza te ramy? Oczywiście, to już kwestia nazewnictwa i tego, jak kto odbiera dane dźwięki, ale jeśli trzymać się dziennikarskich szufladek, od których mi na przykład jest trudno uciec, to mógłbym dość ogólnie stwierdzić, że „Dreaming In Monochrome” to mieszanka i jednocześnie skrzyżowanie progresywu w stylu OPETH, późnego EDGE OF SANITY czy ogólnie nie-death metalowych rzeczy, w których maczał palce Dan Swanö, tych bardziej epickich kawałków HYPOCRISY czy THE PROJECT HATE MCMXCIX, późnego EMPEROR, teatralności i symfoniczności CARACH ANGREN czy DIMMU BORGIR, elementów gothenburskiego melo-death’u i klasycznego heavy, ale też olbrzymia dawka starej progresji sięgającej lat 70-ych. Na to ostatnio składa się używany tu i ówdzie melotron, różne psychodelicznie brzmiące wstawki, lecz i samo podejście do kompozycji i wykonania z tymi wszystkimi wielogłosowymi zaśpiewami, rozbudowywaniem głównych motywów, ogólną monumentalnością i zmianami nastroju. Słychać to nie tylko w prawie dwudziestominutowym, zamykającym materiał numerze tytułowym, ale praktycznie od pierwszych minut ledwie o połowę krótszego ‘otwieracza’ w postaci „Darkness Rising” i w każdym z kolejnych trzech numerów (o ‘tytułowcu’, który jest piąty na płycie, już wspomniałem). Momentami zaskakuje to in plus, bo tych sześciu muzyków wie o co ‘kaman’ w muzyce ambitnej, dojrzałej i inspirowanej klasycznymi wzorcami. Trochę to jeszcze wciąż nie poukładane i czasem przekombinowane, aby sprawiało wrażenie czegoś oryginalnego i nowatorskiego, ale przy tym nie pozbawione silnego uroku ‘osobistego’ i warte choć dwu- czy trzykrotnego przesłuchania (mimo mojej dość ostrożnej noty poniżej). Dodam jeszcze, że zespół nie jest młody, choć mało znany, a od ich poprzedniego mini-albumu „Beyond the Pale” minęło prawie 5 lat. Wynika z tego, że czasem jednak warto popracować trochę dłużej nad materiałem…  
 

ocena:  7/ 10

www.dementia-band.com


www.facebook.com/dementedmetal


dementiametal.bandcamp.com


mdd-records.de


autor: Diovis



<<<---powrót