| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

DÉTENTE

?Decline?

Xtreem Music (CD 2010 - 2016) 

Trochę to może nawet nie dziwię się aż takiej fascynacji Dave’a Rottena twórczością kompletnie ignorowanej formacji DÉTENTE. Z drugiej jednak strony amerykański thrash miał wiele ciekawszych rzeczy do zaoferowania w mniej czy bardziej odległej przeszłości i akurat ta formacja, choć solidnie łupiąca, wyróżnia się spośród wielu tym, że na jej czele stała w latach 80-ych charyzmatyczna frontmanka Dawn Crosby (R.I.P. 1996), którą po wskrzeszeniu zespołu na kilka lat w pierwszej dekadzie XXI wieku zastąpiły kolejno: Ann Boleyn i Tiina Teal. Ta ostatnia zaśpiewała na drugim i jak się okazało - na razie ostatnim albumie DÉTENTE pt. „Decline”, który nie był praktycznie dostępny w Europie po swojej premierze. Tę właśnie pozycję przypomina Xtreem Music w postaci poszerzonej o trzy utwory z demo, nagrane w 2009 roku jeszcze z Ann Boleyn. Nie ma co porównywać wszystkich trzech krzykaczek, bo każda z nich w swoim stylu wzbogacała na ogół klasycznie thrash’ową muzę (Ann chyba bardziej przypominała Dawn Crosby). Pod muzycznym względem DÉTENTE A.D. 2009 i 2010 niewiele różni się od tego z lat 80-ych. To nadal na wskroś amerykańska muza spod znaku energetycznego i momentami mającego wręcz punkowy czy - jak kto woli - core’owy pazur thrashu z mocarnymi riffami, napędzoną sekcją rytmiczną, czasem wysuniętym basem (np. w „Kill Rush” co nie dziwi, bowiem Steve Hochheiser jest głównym kompozytorem całego materiału), pokrzykiwaniu muzyków w refrenach i tekstami krytykującymi politykę Stanów Zjednoczonych. Już sama okładka, która w oryginale ukazywała twarz Statui Wolności zasłoniętą jej wielgachnymi dłońmi, a obecnie przedstawia całą sylwetkę tego samego symbolu USA w samym środku apokaliptycznej scenerii wyraźnie to potwierdza. Tiina już na samym początku płyty wykrzykuje „witajcie w kraju gwałtu i morderstw!”, a potem jeszcze wielokrotnie prezentuje światopogląd DÉTENTE. „Decline” brzmi potężnie i konkretnie, chwilami wręcz Slayer’owsko również dzięki producentowi w osobie Billa Metoyera, a ten gość jak mało kto znał się na thrash’owej rzeczy. Odnośniki do najsłynniejszej obok METALLICY kapeli z tego kręgu są więc słyszalne w wielu momentach, ale dużo tutaj też odnośników do WHIPLASH, HIRAX, EVILDEAD, NUCLEAR ASSAULT, DARK ANGEL i EXODUS. Obiektywnie patrząc, parę kawałków jest na zbliżonym poziomie do tamtych kapel, ale jednak brakuje tego ‘czegoś’, dzięki czemu można by z automatu podawać nazwę DÉTENTE obok tamtych. Cóż, warto odnotować tę re-edycję mimo wszystko, bo od tego czasu znowu ucichło o tym bandzie i nie wiadomo czy jeszcze powróci…  
 

ocena:  6/ 10

www.officialdetente.com


www.facebook.com/officialdetente


www.xtreemmusic.com


autor: Diovis



<<<---powrót