| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

FISTULA

?Longing For Infection?

PATAC Records (Digital-CD 2016) 

Już to chyba gdzieś kiedyś pisałem, ale im bardziej zagłębiam się w amerykańską scenę ekstremalną, tym z przerażeniem stwierdzam, że do nas dociera tak naprawdę niewielki procent tej muzy, bo w swej arogancji tamtejsi wydawcy, jak i same zespoły chyba zapominają, że świat to nie tylko USA i nie są tym pieprzonym ‘pępkiem świata’. Z drugiej strony mam wrażenie, że poza naprawdę genialnymi rzeczami, które do nas nie docierają w ten sposób (a staramy się je przybliżać na naszych wirtualnych łamach), powstaje tam też mnóstwo nie do końca fajnego stuffu, który może lepiej, że nie pojawia się w Europie. Na przykład FISTULA, której muzy co nieco już usłyszałem i nawet w recenzji CD „Northern Aggression” z 2013 roku napisałem, że mogliby być wydawani przez Relapse Records, brnie w dźwięki do cna już wygrane przez dziesiątki, jeśli nie setki kapel z tamtego regionu świata. Słucham właśnie po raz kolejny „Longing For Infection” i zastanawiam się nad fenomenem łączenia sludge/doom’u z hardcore’m i chociaż w paru przypadkach mi się to nawet podobało, to FISTULA zdaje się robić to w sposób coraz bardziej regresywny i mało przekonujący. Podobno świetny był ich materiał „Vermin Prolificus” z 2014 roku i określano go mianem „sludge’owego opusu”, ale ci kolesie z Ohio dostarczają co rusz coś nowego (o czym pewnie się przekonacie wkrótce, bo w chwili opisywania tej (wirtualnej) płyty już mnie czekało zapoznanie z czymś o tytule „The Shape of Doom To Cumm )))”), że chyba przedkładają ilość nad jakość. Co prawda na „Longing For Infection” zdarzają się fragmenty przykuwające ucho i pokazujące na co stać tych kolesiów, ale częściej zdarzają się zwyczajnie prostackie momenty z krzykliwym wokalem na tle ogranych do cna riffów oraz z mniej licznych przyśpieszeń w stylu HC i to na poziomie, który odbiega już na starcie z wieloma mniej znanymi kapelami. Nie dajcie się więc zwieść tej mniejszości ciekawych zdarzeń z tego materiału, bo przesłuchanie całości na pewno Was zmęczy i wcale nie zachęci po sięganie po inne pozycje z dyskografii FISTULI. Przynajmniej jeśli zaczniecie poznawanie tej grupy od tego materiału…
PS. Jeszcze taka ciekawostka dla fanów kultowego serialu „Przyjaciele”. Otóż, jeśli dziwiło Was nazwisko Chandlera, a które brzmiało Bing, to jednym z liderów FISTULI jest Corey Bing.
 

ocena:  3/ 10

www.fistula666.com


www.facebook.com/fistula666/?fref=ts


www.patacrecords.com


www.facebook.com/patacrecords/?fref=ts


autor: Diovis



<<<---powrót