| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

HATEBREED

“The Concrete Confessional”

Nuclear Blast Records & Mystic Production (CD 2016) 

Na ile w miarę liczę się z zespołami, które na swój sposób wdarły się do mainstreamu, to ich losami często już się zanadto nie przejmuję. Najczęściej za kompromisem idzie coś w rodzaju zastoju i pozbawienia swojej twórczości tych pierwiastków bazowych, elementarnych. Fakt jest faktem, że kapelom grającym ekstremalną muzę zawsze jest trudno osiągnąć coś, co nazywa się sukcesem, ale przykład naszego BEHEMOTH jest naprawdę rzadką sytuacją, że w parze mogą ze sobą iść brak kompromisu i popularność. Dużą rolę odgrywają w tym koncerty, które z jednej strony dają jako taką kasę tym już bardziej znanym, a z drugiej potwierdzają wiarygodność danej grupy. To rzecz już sprawdzona i na tym polu dobrze sobie radzi choćby amerykański HATEBREED, zaliczany do najbardziej popularnych kapel koncertowych z USA na scenie hardcore/metalcore. Nie byłem nigdy na ich gigu i mogę jedynie opierać się na paru sprawdzonych relacjach, że są żywiołowi jak skurczysyn, ale z drugiej strony ich płyty są niczym kalka poprzednich i składają się ze zbioru naprędce napisanych kawałków. Nawet dla mnie, tak przyzwyczajonego do tego, że na metalowych czy core’owych płytach zwykle nie ma czegoś takiego, jak przeboje, mimo wszystko słuchanie albumów jak „The Concrete Confessional” jest męczarnią, bo nie ma tutaj żadnych wyróżniających się numerów. Myślę, że po prostu ta formuła się już u nich wypaliła i to, co najlepsze, zaoferowali już na wcześniejszych albumach (głównie na tym, który dał im sukces, czyli „Perseverance” z 2002 roku). Teraz już lecą z górki, niestety… 
 

ocena:  4/ 10

www.hatebreed.com


www.facebook.com/hatebreed


www.nuclearblast.de


www.mystic.pl


autor: Diovis



<<<---powrót