| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

INTEGRITY / POWER TRIP

“Split”

Magic Bullet Records (Split-CD 2016) 

Rozpierdziela mnie nadal dziwnie egzystujący podział, przez który takie materiały (i ogólnie rzeczy sygnowane przez kapele z kręgów kojarzonych z HC) zostają z wszelkimi pokłonami witane w kręgach hardcore’owych (i to na zasadzie - cokolwiek nagrają, to jest zajebiste), natomiast cała reszta albo wrzuca arogancką zjebkę w tekście, albo w ogóle ignoruje wydawnictwa takiej kapeli. Nie jest jedynie kwestią gustu, że można pogodzić pewne opcje, bo w przypadku INTEGRITY uważam, że nie trzeba być fanem hardcore’a w jego tradycyjnej postaci, aby docenić, co ta kapela wniosła w ogóle do mocnego grzania. Swego czasu olałem którąś z ich płyt, ale kiedy miałem okazję poznać prawie że po kolei ich albumy, okazało się, że to jedna z ważniejszych kapel, która miała nawet większy wpływ na całą scenę niż AGNOSTIC FRONT czy SICK OF IT ALL, a do tego czasem potrafiła świetnie to zmetalizować. Do tego po latach jest wciąż aktywna i robiąca nadal rozpierduchę większą niż się spodziewacie po starych wyjadaczach. Co prawda nie do końca słychać to na tym splicie, bo zamieścili tutaj raptem trzy nie do końca typowe dla siebie numery, a które są w dwóch przypadkach odświeżonymi kawałkami z siedmiocalowego, winylowego singla „VVe are the End” wydanego przez Magic Bullet Records w 2010 roku, ale i tak słucha się tego naprawdę dobrze. Tytułowiec i „Beneath Black Flames VVe Ride” koszą równo i rock ‘n rollowo, choć przy tym nie epatują nadmierną agresywnością i „odwaleniem sztuki” (ten drugi trochę nawet nawiązuje do niektórych numerów GUNS ‘N ROSES), natomiast dodatkowo umieszczony kawałek „Her Eyes Is Filled With Stars” odwołuje się w specyficzny i klimatyczny (wręcz shoegaze’owy) jak na INTEGRITY sposób do dziwnej serenady będącej częścią hollywoodzkiego, katastroficznego i znanego również u nas filmu „Twister” z 1989 roku.
Ten split jest też swego rodzaju połączeniem sił międzypokoleniowych, ponieważ POWER TRIP to kapela bardzo młoda, ale od jakiegoś czasu już objeżdżająca całe Stany z koncertami u boku najbardziej znanych bandów HC i nie tylko. Dwa numery wrzucone na to wydawnictwo („Divine Intervention” i „Suffer No Fool”), które oryginalnie pojawiły się na winylowej siedmiocalówce w 2011 roku, pokazują nową, hardcore’ową siłę, która wcale nie chce być wrzucona do jednej szufladki z wieloma innymi, bo umiejętnie łączy swoje dźwięki z thrash’ową motoryką i crossoverową zajadłością. 
Całość to swoista ciekawostka i wcale nie tak typowa rzecz jak na amerykańskie standardy. Lepiej rzucić uchem na INTEGRITY i POWER TRIP, bo coś może umknąć uwadze… 
 

ocena:  8/ 10

www.facebook.com/INTEGRITY.HT


www.facebook.com/powertripTX


www.magicbulletrecords.com


www.facebook.com/magicbulletrecords


autor: Diovis



<<<---powrót