| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

KROH

?Altars?

Devizes Records (CD 2016) 

Z pewnym takim zaskoczeniem przyjąłem wyświetlający się na ekranie mojego laptopa przy utworze nr 1 z tej płyty tytuł „Krzyżu Święty”. W końcu KROH za miejsce działalności przyjęło Birmingham w Anglii, ale w tym momencie włączyła mi się lampka, że przecież coraz częściej przydarza się, iż w różnych tamtejszych zespołach odnajdziemy naszych rodaków, którzy nie tylko ciężko harują w pracy, ale coraz częściej udzielają się twórczo w różnych innych branżach, w tym i tej muzycznej. Skoro więc zacząłem coś podejrzewać podczas odsłuchiwania „Altars”, zajrzałem do netu i oto, co znalazłem. KROH to zespół powołany do życia przez Paula Kenneya - eks-muzyka MISTRESS i obecnego FUKPIG, a który ma CV również koncertowe granie z ANAAL NATHRAKH. Do 2015 roku tworzył i wykonywał właściwie całą muzykę i pod tym szyldem zdołał nawet przez kilka lat wydać jeden pełny album, kilka singli i dwa splity. W 2014 roku dołączyła do niego (sic!) Oliwia Sobieszek - niezwykle urodziwa blondynka z Polski, a rok później dwóch dodatkowych muzyków udzielających się na lokalnej scenie w Birmingham. „Altars” jest więc nowym początkiem dla KROH i śmiało można powiedzieć, że pewnym istotnym przełomem. Oczywiście w epoce, gdy occult, stoner i doom nie są niczym rzadkim, ktoś powie, że ten album przegrywa w przedbiegach na przykład z takim BLUES PILLS i im podobnymi, ale ja nawet poważyłbym się na to, że to znowu podziemie decyduje o tym co tak naprawdę liczy się w tego typu dźwiękach i za czas jakiś o KROH możemy usłyszeć głośniej. Na razie jest album, na którym może wokal Oliwii zdaje się być jeszcze dość nieśmiały i stonowany, ale w tej konwencji, gdzie nie ma miejsca na szczególne zapędy emocjonalne (wskazuje na to między innymi zimne, czarno-białe zdjęcie zespołu z wampowsko umalowaną Oliwią i stojącymi przy wielkiej trumnie na cmentarzu pozostałymi muzykami) jest to na miejscu. Nawet to wspomniane intro „Krzyżu Święty” jest nie nachalną, wyłącznie wokalną (studyjnie rozpisaną na kilka głosów) miniaturką ze słowiańskim, quasi-sakralnym elementem, którego później już próżno szukać na płycie, bowiem dominuje uniwersalna formuła ciężkiego grania z pogranicza doom, occult i stoner metalu oraz hard i psychedelic rocka, a ktoś może i doszuka się tu elementów gotyckich. Nie w tym jednak rzecz, ale w tym, że wielu, włączywszy ze mną, nie spodziewało się po tym materiale tak dobrze napisanych i zagranych kompozycji, które wydają się mało oryginalne, ale efektywne dzięki swojej niewątpliwej przebojowości i klimatowi przywołującemu różne stylistyki. Przykładowo w „Living Water” jest coś z TYPE O NEGATIVE, w „Feed the Brain” odzywa się post-punkowy i death rockowy duch, a Oliwii zdarza się zaśpiewać coś w manierze Siouxxie Sioux, „Malady” to mrocznie, ciężko, niepokojąco i jednocześnie klimatycznie potraktowany cover numeru NIRVANY, a silnie post-sabbathowskie są „Break the Bread” czy „Stone Into Flesh”. KROH nie zamyka się więc w żadnych ramach i dzięki temu „Altars” co rusz zaskakuje i jako całość jest naprawdę wyróżniającą się pozycją, jaka ukazała się w 2016 roku.  
 

ocena:  8,5/ 10

www.facebook.com/XKrohX


kroh.bandcamp.com


autor: Diovis



<<<---powrót