| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

MACABRA

??to the Bone?

Morbid Visions Music & Vonfrost Records (CD 2016) 

Ktoś, kto słucha metalu, a jakimś cudem do tej pory omijał wszelkie pierwotne, a przy tym klasyczne pozycje z death metalu z początku lat 90-ych oraz pierwsze próby dołączania do tego gatunku klawiszy, już po pierwszych taktach stwierdzi, że „ech, to przecież jakieś nieudolne demo!”. Faktycznie, MACABRA jest wręcz do bólu esencjonalną i bazową rzeczą, która aż dosłownie stara się przypominać te wszystkie dalekie od ideałów brzmieniowych wydawnictwa, jakie z czasem stworzyły podwaliny pod stylistykę, która po dziś dzień poraża śmiercionośną siłą. Wiedząc jednak kto stoi za tym projektem, mnie osobiście nie dziwi droga, jaką podąża MACABRA na swoim materiale „,,,to the Bone”. W końcu jego pomysłodawcą jest znany przede wszystkim z grafik na frontach albumów DERANGED, DEMONICAL, LIVIDITY, NUNSLAUGHTER, VARATHRON (by wymienić tylko niektóre) Mark Riddick - od jakiegoś czasu również muzyk cenionego FETID ZOMBIE, na płytach którego to zespołu pojawiają się znamienici goście. Dlatego wraz z działającym w Belgii wokalistą Adrienem „Liquifier” Weber’em (VOCIFERIAN, GOAT HOLOCAUST) ukazuje na tym krążku momentami wręcz archaiczną, ale tylko pozornie prostacką formułę death metalu zbliżoną momentami do produkcji z Finlandii (DEMILICH, DESECRESY, FUNEBRE, CONVULSE, DEMIGOD), do pierwszych demówek i jeszcze death metalowej „jedynki” DARKTHRONE, ale też coś ponad to, co można porównać do wczesnego ROTTING CHRIST, NIGHTFALL z dwóch pierwszych albumów, do BLASPHEREION (death’owego poprzednika późniejszego black metalowego ENTHRONED) czy nawet zapomnianego już SEMPITERNAL DEATHREIGN. Wystarczy wsłuchać się we współgrające ze sobą partie zeschizowanych gitar i archaiczne, klawiszowe motywy. Na wyżyny nowatorstwa (o ile uznamy, że „To the Bone” reprezentuje jeszcze pierwsze lat ostatniej dekady ubiegłego stulecia) wznosi się ta dwójka muzyków w „Global Brainwash Confederacy”, opatrzonym niezwykłą partią pianina, co zmienia postrzeganie MACABRY - a tak było przynajmniej w moim przypadku. Podobne wrażenia towarzyszą również wzbogaconym akustykami „Crucified Individuals Nation” czy ozdobionym wysamplowanymi żeńskimi zaśpiewami „Cannibal Black Market”, ale właściwie można by to napisać i o pozostałych. Im dłużej słucha się „…To the Bone”, tym bardziej uzależnia.  
 

ocena:  9/ 10

www.facebook.com/macabradeathmetal


riddickart.bigcartel.com


vonfrostrecords.storenvy.com


autor: Diovis



<<<---powrót