| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

NUMENOREAN

?Home?

Season Of Mist Records (CD 2016) 

Domyślam się, że większość recenzji rozpoczyna się od tego jaka to kontrowersyjna i odrzucająca jest okładka “Home”. Zakładam przy tym, że ci wszyscy oceniający mają co najmniej tyle samo ‘za uszami’, co muzycy kanadyjskiego NUMENOREAN, którzy podjęli taką, a nie inną decyzję, by umieścić ten obrazek martwej dziewczynki na swoim debiutanckim albumie. A tak poza tym, to wielu było śmiałków, co chcieli połączyć ze sobą klasyczny black i post-black metal z post-metalową przestrzennością i oprócz tego, że efekt końcowy był wtórny i ‘pod coś’ lub zwyczajnie marny, to na froncie widniał byle jaki, pseudo-mroczny obrazek, a potem muzycy lamentowali, że „nikt nas nie docenia za naszą pracę”… A stare przysłowie pszczół mówi, że „kto nie ryzykuje, ten nie przekona się czy mylił się, czy nie”. Młodziaki z NUMENOREAN nie dość, że podjęli się tego ryzyka, to nawet przekonująco opisali swoje pobudki, by taki obrazek na okładkę wrzucić. Przekornie i mam wrażenie, że szczerze stwierdzili, że ta dziewczynka nie musiała przechodzić „cierpienia i smutku związanego z wchodzeniem w świat dorosły”. Równie racjonalnie i dojrzale podeszli do samej muzyki i koncepcji tekstowej, bowiem „Home” to nie tylko pewnego rodzaju opowieść złożona z pięciu części, ale też pieczołowicie dopracowana sfera dźwięków, które tylko do pewnego momentu zdają się być tylko swoistym połączeniem wątków znanych z różnych innych płyt (odnośniki wydawcy do ALCEST, WOLVES IN THE THRONE ROOM, DER WEG EINER EINHEIT są moim zdaniem mimo wszystko jednak zbędne), bo żyją swoim życiem i łączą ze sobą po prostu brzydotę i piękno, wieczne cierpienie i nieskończone poszukiwanie szczęścia oraz życie jako instancję bólu i śmierć jako spoczynek w pokoju. „Home” to pełna nadziei rozprawka o tym, że przychodzimy na świat jako istoty niewinne, ale wkrótce potem doznajemy pierwszych rozczarowań i od tego momentu tylko snujemy marzenia o szczęściu*. „Thirst” opowiada o ciekawości świata, chłonięciu jego tajemnic i poszukiwaniu pytań na dręczące pytania, co w efekcie nie zawsze jest satysfakcjonujące, a doprowadza to do stanu tak zwanej beznadziei, a o tym jest (jakby na przekór) przepiękny instrumental „Shoreless”. W „Devour” poddajemy się niszczycielskiej sile życia, jakkolwiek to odbierać - dla jednych będzie to konsumpcjonizm i wchodzenie w trybiki korporacyjnego życia, czego do czasu takie osoby nie są świadome, dla innych wszelkie używki, które czynią z nich martwych za życia, natomiast wieńczące całość „Laid Down” to dojście do kresu i poddanie się nicości, co też można odbierać w bardzo różny sposób. Jak na młodych ludzi, którzy stworzyli „Home”, jest to bardzo dojrzałe i zwyczajnie mądre wydawnictwo patrzące z pewnej perspektywy na życie jako całość, a że muzycznie brzmi bardzo czytelnie, równie dojrzale i esencjonalnie, to bardzo mnie cieszy, że znaleźli się w rosterze Season Of Mist i mam nadzieję, że jeszcze nie raz Kanadyjczycy powiodą nas taką, a nie inną drogą do pewnego rodzaju oświecenia… 
* PS. Opisy poszczególnych utworów są moją osobistą interpretacją i rozwinięciem tego, co faktycznie zawiera strona tekstowa płyty i jak to opisują sami muzycy w wywiadach czy w oficjalnym resume tego albumu.  
 

ocena:  9/ 10

www.facebook.com/numenoreanofficial


www.season-of-mist.com


autor: Diovis



<<<---powrót