| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

ROBOTS AND MONSTERS

?Nothing To Fear, Nothing To Fight?

własna produkcja zespołu (MCD 2016) 

Nazwa ROBOTS AND MONSTERS nie nasuwa właściwie żadnych konkretnych skojarzeń muzycznych, a więc z zaskoczeniem stwierdziłem, że ta dość młoda kapela powołana do życia przez braci Dylana i Dereka Gadino (odpowiednio: wokal i gitara) oraz basistę Billa Bergmanna pod koniec 2013 roku odwołuje się do dźwięków powstających w ogromnych ilościach jakieś trzydzieści lat temu. Chodzi oczywiście o klasyczny, amerykański thrash metal. ‘Roboty i Potwory’ powołują się zresztą na takie nazwy, jak ANTHRAX, SLAYER i NUCLEAR ASSAULT i to słychać w ich muzie z ich najnowszej epki (poprzednio wydali pełny album „Down To Ash”). Jednocześnie umoczyli to granie w silnym sosie równie typowego, amerykańskiego hardcore’a, co z jednej strony dodaje temu motoryki i pewnie podjara paru fanów HATEBREED, CHIMAIRY czy PRO-PAIN, ale im bliżej końca, tym większa tutaj przewaga HC i na dobrą sprawę największa w tym zasługa wydzierającego się w charakterystyczny sposób Dylana Gadino. To chyba on zaraża pozostałych swoim przekonaniem, że takie core’owe oblicze thrashu sprawi, że w Stanach będą mogli objechać trochę miast z koncertami i może uda im się przy okazji supportować tych największych. Moim zdaniem to dość błędne myślenie, bo takich jak oni jest tam na pęczki i tylko dzięki naprawdę energetycznemu początkowi „Nothing To Fear, Nothing To Fight” może się jakoś bronić. Bo takie numery, jak „King of the World”, „Passenger” czy może jeszcze “Never Again” to takie uniwersalne metalowe hymny odwołujące się do mistrzów motorycznego łupania. Dalej jest już to wymuszone, nieprzekonujące cierpiętnictwo i popadanie w upiorne schematy. Zapowiadało się więc nieźle, ale ostatnie trzy kawałki mnie osobiście wyłącznie zmęczyły.
 

ocena:  5/ 10

www.facebook.com/robotsandmonstersband


robotsandmonsters.bandcamp.com


autor: Diovis



<<<---powrót