| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

SCOUR

“Scour”

Housecore Records (MCD 2016) 

Cholerny Phil Anselmo jak nie miał dosyć ekstremalnego grania, tak wciąż nie ma. Uwielbiam tego gościa, jak również każdego, kto w wieku 40+ w dalszym ciągu podchodzi kreatywnie do muzyki, którą kocha. Z podziwem odnoszę się do tych, co grają, piszą, wydają, organizują koncerty lub robią cokolwiek dla metalu i sceny ekstremalnej. Sam (sic!) do nich przynależę, więc znam temat i rozumiem. A tu Anselmo, ten diabeł wcielony, wcale nie ma ochoty na siłę przywracać do życia PANTERY, nie odcina kuponów od przeszłości i ciągle niezaspokojony w swojej energetyczności coś tam kroi w dość masowych ilościach, także na boku. Bo za takowy side-project można uznać SCOUR, choć skład jest iście zarąbisty i nie skłaniający do wyciągania pochopnych wniosków - obok Philipa na wokalu jest tutaj basista John Jarvis (PIG DESTROYER, AGORAPHOBIC NOSEBLEED, FULGORA), na gitarach wycinają Derek Engemann (m.in. CATTLE DECAPITATION) i Chase Fraser (m.in. CONTINUUM), a bębny obija bliżej nieznany Jesse Schobel. Skład więc nie tak oczywisty i nie związany ze sceną nowoorleańską czy też zespołami, z jakimi współpracuje na co dzień eks-frontman PANTERY. „Scour” przynosi więc co? Kilkanaście minut muzy zajadłej, wściekłej, nasyconej duchem skandynawskiego black metalu i (chwilami) energetycznością grindcore’a, a co - jeśli nie podałbym personaliów muzyków stojących za tym materiałem - wcale nie byłoby takie oczywiste. Na tym w sumie polegają niespodzianki, a tych ostatnimi czasy jest nie tak znowu wiele. SCOUR wnosi więc nie tak znowu ożywczy powiew ekstremalnej nawalanki, ale zestaw utworów przypomni, jak to było, gdy metalowy świat rajcował się wyziewami z płyt DARK FUNERAL, 1349, SETHERIAL i GORGOROTH. Nie pierwsza to oczywiście próba Mr Anselmo, który tym razem polegał na tym, co wyślą mu death metalowi muzycy przez net, ale chyba mocno się do tego przyłożył, skoro jego wokal brzmi rasowo i nie-panterowo. Dla wielu zaskakujący może być instrumentalny „Tactics”, bo to w sumie dwie minuty mrocznego ambientu i uznać to można za dopełniacza całości. Z kolei zamykający ten krótki stuff „Tear Gas” ma też swoją historię, którą wyjaśnia Derek Engmann. Okazuje się, że ten numer powstał jeszcze podczas trasy CATTLE DECAPITATION z CANNIBAL CORPSE i dopiero, gdy wspomniany gościu wraz z Johnem Jarvisem stwierdzili, że nadaje się do przedstawienia Philowi, wysłali mu go ze względu na specyficzne walory wokalne do spełnienia. Okazało się, że nie tylko jest to numer wyróżniający się z całego zestawu, ale w ogóle kawał grindującego black/death metalu na bardzo wysokim poziomie. Ciekawe czy SCOUR jeszcze kiedykolwiek objawi światu nowe nagrania…   
 

ocena:  7,5/ 10

www.facebook.com/scourband


www.thehousecorerecords.com


www.facebook.com/housecorerecords


autor: Diovis



<<<---powrót