| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

STORTREGN

?Singularity?

Non Serviam Records (CD 2016) 

Z melodyjnym death metalem jest ciekawa sprawa. Ma wielu zwolenników oraz duże grono adwersarzy. Zeloci tego gatunku grzmią, że jest wiele zespołów, które grają wielce kreatywnie, jest w ich ekspresji duża doza autentyczności. Kompozycje nie są nudne i czerpią garściami ze spuścizny zespołów, które zapoczątkowały nurt death metalu. Wplatają między nuty dużą ilość agresywności. Melodyjny death metal to bardzo rozrośnięte drzewo genealogiczne, którego korzenie są głęboko usytuowane w starej szkole. Tylko stara szkoła nie dawała to nazwy melodii. Nie było na to czasu. Wczesne lata 90 ukierunkowały ekstremalną muzykę ze śmiercią w tle. Przeciwnicy gatunku  z rozbrajaną szczerością określają melodyjny death metal jako groteskę. Wypadkową death metalu i wygładzonym brzmieniem mającym za zadanie przyciągnąć słuchacza. Jako, że jestem bezstronnym uczestnikiem tejże dyskusji mogę powiedzieć, że melodyjny death metal w swej embrionalnej krasie, gdzie istniała szkoła Goteborska, wydając po dziś płyty była na tyle szczera, że wolumina DARK TRANQUILLITY, AT THE GATES czy bardzo wczesnego IN FLAMES utwierdzają w przekonaniu, że ta muzyka potrafi się bronić. Dosyć zuchwale i bohatersko. Blisko 30 lat melodyjnego death metalu na scenie pozwoliło na stworzenie i wydanie tysięcy płyt i setek zespołu, które z większym lub z mniejszym powodzeniem cieszą publiczność. 
Dzisiaj przyszło mi się zmierzyć z kompaktem zespołu, który nie jest mi szerzej znany. Moja wiedza opiera się na tym, że wydali do tej pory cztery Long-Play-e, poruszające się wokół gatunków black/death Metalu, gdzie najnowsza płyta „Singularity” jest właśnie wytworem i gdzie do ich ekspresji trzeba dodać czasownik „melodyjny”. Zespół pochodzi ze Szwajcarii, dumnej ojczyzny zespołów pałających się muzyką tą najbardziej bluźnierczą (CELTIC FROST, SAMAEL, BOLZER, DARKSPACE), a zarazem ukierunkowaną w stronę folkloru (ELUVEITIE). Premiera krążka miała miejsce 27 maja 2016 roku. Płyta wydana została pod szyldem wytwórni Non Serviam Records. Kariera Helwetów trwa nieprzerwanie od 2005 roku. Jest to młody zespół. Ale jeśli pochodzi się z kraju gdzie powstały takie zespoły, które wymieniłem wcześniej, trzeba się wykazać i pokazać swoją osobliwą stronę muzycznego rzemiosła.
STORTREGN kazali czekać fanom 3 lata na najnowszy materiał. Jakiż on jest? Jest poprawny, chwilami finezyjny, podparty dobrymi inspiracjami.  43 minuty muzyki serwowanej przez Szwajcarów to melodyjny death metal z krótkimi momentami na melodyjne black metalowe granie. Konspekt płyty jest prosty. Gramy melodyjnie, szybko i dynamicznie. Dodajemy do tego wokal, raz po raz głęboki growl z krzykiem, tak żeby wystraszyć potencjalnego słuchacza. Bez obaw. Nie jest to iście dramatyczna, kipiąca wściekłością  sztuka. Jeśli słuchasz CARACH ANGREN, HYPOCRISY, nie jest Ci obojętne i chcesz wyczuć w tym Cd-eku inspiracje kolosa DISSECTION - nie zawiedziesz się. Muzycy nie są amatorami, czego dowodem jest wnikliwa analiza gry instrumentów. Wszystko jest poukładane, jest czas na przyspieszenie, podwójna stopa łomocze bezustannie. Gitary próbują wykrzesać z siebie całą moc i jazgotliwie kreują całość muzyki Helwetów. Nie jest to oryginalne, oklepane i nie zaskakuje. Wszelako płyta nie jest nudna. Recepta może i prosta, ale dalej działa. Krążek „Singularity” jest kolejną płytą, która jeśli zostanie przez was przesłuchana, może zostać niechybnie zapomniana, aczkolwiek zostanie przypieczętowana do średniaków, na których kiedyś zawsze znajdzie się czas na odsłuchanie. Poprawna płyta i nie można się przyczepić do tego, że Szwajcarzy spartolili robotę, ponieważ sprawdzonych schematów się po prostu nie da zepsuć.
 

ocena:  6,5/ 10

www.stortregn.com


www.facebook.com/Stortregn


www.non-serviam-records.com


autor: Vera



<<<---powrót