| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

TYRANNY

?Aeons In Tectonic Interment?

Dark Descent Records (CD 2015) 

Mimo że najnowszy album fińskiego TYRANNY dotarł do mnie ze sporym opóźnieniem, a w dodatku odłożyłem go na jakiś czas ad acta, nie potrafię sobie odmówić diabolicznej przyjemności opisania „Aeons In Tectonic Interment”, zwłaszcza, że nie tylko ja (jakiś czas temu przypomniano mi moją, ponoć niezwykłą recenzję „Tides of Awakening”) byłem totalnie rozwalony tamtymi dźwiękami i jak sądzę, także nowy long może przysłużyć się odmiennym stanom świadomości u niektórych. Co prawda minęła cała dekada, podczas której duet Matti Mäkelä i Lauri Lindqvist pojawiał się z rzadka na koncertowych deskach i powoli, jak większość im podobnych, rzeźbił nowe dźwięki, a więc wiązało się z tym ryzyko, że nie będą potrafili wskrzesić niewątpliwie dziwnego ducha tamtej płyty, jednak uważam, że wielkiego zjazdu w dół nikt nie powinien był się spodziewać. Inna rzecz, że dziwi mnie to specyficzne podejście wielu zespołów z kręgów funeral doom’owych, by wydawać płyty tak rzadko, że tylko maniacy takiej muzy mają tego świadomość, lecz za każdym razem jest to coś w rodzaju małego, acz istotnego wydarzenia. Zaprzecza temu ostatnimi czasy na przykład MONOLITHE, ale Finowie to jednak inna mentalność niż na przykład Francuzi… Wracając jednak do TYRANNY, to już nie pojechali aż tak bardzo ‘po bandzie’ i nie zaprezentowali tak zawikłanego wiru cierpienia i desperacji, jaki powstał przy okazji „Tides of Awakening”, aczkolwiek materiał złożony z pięciu numerów (a każdy trwa w okolicy 10 minut) nieśpiesznie buduje atmosferę bolesną, dla kogo, jak dla kogo depresyjną, dewastującą normalne pojmowanie rzeczywistości i jednocześnie epicką i momentami zmierzającą w przestrzenność czy ambientowe rejony. Już otwierający „Sunless Deluge” nie ułatwia sprawy, bo niby katorżniczo przez kilka minut memła jeden temat, ale potem przechodzi w stronę nicości i unicestwienia pewnej konwencji. Jak ktoś posłucha - to się o tym przekona. Pewnie gdyby nie ESOTERIC, i TYRANNY nadal w tych swoich improwizacjach i rytuałach muzycznych byłby jedynie ciekawostką dla fanów ekstremy, ale w obu przypadkach da się wyczuć przekonanie o tym co się robi. Na „Aeons…” ciąg dalszy schizy to najdłuższy na płycie „A Voice Given Unto Ruin”, w którym słychać echa ziomków ze SKEPTICISM. Dalej zdarzają się bliższe tradycji motywy, a przykładowo taki „Bells of the Black Basillica” jest przede wszystkim epickim zwieńczeniem straceńczej całości. Ten prawie 11-minutowy utwór rozpoczyna się spokojnie, ambientowo, po czym siermiężnie, acz efektywnie wbija w glebę totalnie wolnym rytmem, chorobliwymi growlami i pojawiającymi się od czasu do czasu dzwonami z tytułu, a dopełnia tego jeszcze majestatyczny motyw poprzedzony partią pianina. Może „Aeons In Tectonic Interment” nie jest majstersztykiem funeral doom metalu, ale bardzo, bardzo solidną pozycją z tego kręgu na pewno tak. 
 

ocena:  8/ 10

www.facebook.com/tyrannyfuneraldoom


www.darkdescentrecords.com


www.facebook.com/DarkDescentRecords


autor: Diovis



<<<---powrót