| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

WORSHIPPER

?Shadow Hymns?

Tee Pee Records (CD 2016) 

Jakże mylne jest czasem samo spojrzenie na nazwę zespołu i tytuł płyty. Mogłoby się wydawać, że WORSHIPPER to jakiś band grający oldskulowy black czy thrash, a tu się okazuje, że John Brookhouse, Alejandro Necochea, Dave Jarvis i Bob Maloney (muzycy bez większych doświadczeń, choć nie wyglądający na małolatów) ciupią na swoim debiutanckim albumie staroświecki heavy metal, a nawet rzekłbym, że bardziej hard rock czy heavy rock stylizowany na końcówkę lat 70-ych. Tym razem jednak nie mamy tutaj praktycznie ani grama tak często spotykanych u tego typu kapel wpływów IRON MAIDEN, za to starzy wyżeracze i ludzie w wieku 40+ czy 50+ dosłyszą się tutaj wiele podobieństw z twórczością SCORPIONS z okresu sprzed „Blackout” (druga połowa lat 70-ych), JUDAS PRIEST z podobnego okresu (czyż ten motyw z początku „Step Behind” nie jest ‘judaszowski’?), UFO czy nawet starego THIN LIZZY i pochodzącego z jakby innej bajki BOSTON z ich rodzinnego miasta. Kapela z Bostonu perfidnie wręcz naśladuje ówczesną estetykę pod każdym względem - brzmieniowym, kompozycyjnym, wykonawczym (ech, te podwójne leady gitarowe! ;-) i robi to diabelnie stylowo. Może się to podobać, bo przy tym te wszystkie numery są jednocześnie drapieżne i melodyjne, a kiedy jeszcze we wspomnianym „Step Behind” czy „Another Yesterday” WORSHIPPER podlewa to sosem doom’u w stylu CANDLEMASS czy COUNT RAVEN i dość oszczędnymi, acz przy tym efektywnymi partiami staroświecko brzmiących klawiszy i równie nielicznych akustyków, to u mnie w pobliżu serducha robi się cieplej i niestraszne mi choć przez chwilę codzienne problemy. Dobra, spoglądam na ten album trochę sentymentalnie, bo chyba ostatni raz tak zajebiście archaicznie w Stanach brzmiał SLOUGH FEG, a WORSHIPPER robi to jeszcze lepiej, ale tak po prawdzie takie granie może podrajcować również mnóstwo ludzi, którzy dopiero co wchodzą w cięższą muzę. Mnie osobiście rozwala mnie to, że czasami wokale przypominają tutaj młodszego Klausa Meine ze SCORPIONS, co daje dodatkowy smaczek całości.    
 

ocena:  7,5/ 10

www.facebook.com/worshipperband/?fref=photo


teepeerecords.com


autor: Diovis



<<<---powrót