| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

YOUDASH

"Astrophobia"

Deformeathing Production (CD 2016) 

Polska to jednak naturalny habitat technicznego death metalu. Kraj taki jak nasz dostarcza bezgranicznej inspiracji do grania bezkompromisowej i brutalnej muzyki, a wypijane z mlekiem matki etos wyścigu szczurów i potrzeba udowadniania światu, że jest się w czymś lepszym od innych - co na pewno jest domeną lwiej części naszych rodaków - przyprawiają mnie o spokojny sen jeśli o kondycję warsztatową wspomnianej sceny chodzi. Dobrze czasem w recenzji rzucić coś półżartem, a tak już zupełnie na poważnie pisząc - rosnę w dumę poznając kolejne pochodzące z naszych ziem kapele, które pod względem prezentowanego przezeń czysto artystycznego poziomu dystansują o lata świetlne niejeden znany jak glob okrągły i rozległy akt. Absolutnie nic, co światowa scena precyzyjnego niczym skalpel, śmiercionośnego metalu o progresywnych ambicjach wypluła z siebie w roku ubiegłym nie miało w mym mniemaniu najmniejszych nawet szans na zwycięstwo w konfrontacji z najnowszymi krążkami DEIVOS i EMBRIONAL, a w tym roku laur zwieńczy jak zgaduję logotyp rzeszowskiego YOUDASH. Jakiś czas temu ukazał się bowiem niecierpliwie wyczekiwany przez niżej podpisanego pierwszy, regularny album formacji, która obozu jenieckiego w planach ofensywnych bynajmniej nie uwzględnia. Wydane w roku 2013 EP "Hunting Among the Stars" ukazało ją jako zespół o zdecydowanie ponadprogramowych możliwościach, podczas gdy "Astrophobia" (czyli pełnogrający debiut, o którym mowa) robić może za poręczenie w dziedzinie realizacji owego potencjału. Czas oczekiwania się skończył. Wątpliwości zostały rozwiane. YOUDASH to jedna z najlepszych rzeczy, jakie spotkać mogą każdego fana zaawansowanej technicznie muzycznej ekstremy. Na pierwszy duży album studyjny w ich dorobku trafiły wszystkie autorskie kompozycje z rzeczonego mini, dzieląc jednak tracklistę z zupełnie nowymi w podobnej ilości i pięknie odzwierciedlając zachodzący z jednego wydawnictwa na drugie rozwój tych muzyków. Ich specjalnością jest granie o nieprawdopodobnej dynamice, przez które prześwitują niezmierzone wręcz pokłady kreatywności. Ja wiem, że nie zawsze chodzi o to by nawrzucać do jednominutowego fragmentu ile się da i się cieszyć, ale już w następującym po pierwszym utworze, pod zdradzającym gabaryty tytułem "Astrophobia (Intro)" - który i tak jest aranżacyjnie kompletnym, rozpisanym na instrumenty i wokal wprowadzeniem - "Celestial Phenomena" dzieje się więcej niż podczas pełnych okrążeń z albumami niejednej, zasłużonej kapeli. W pewnym momencie perkusista Buczek odstawia nawet charakterystyczne dla siebie, agresywne łamańce na rzecz bardziej stonowanych partii, a praca gitar (Leń) przechodzi w struktury funkowe. Materiał na pewno nie stracił na różnorodności, a wręcz przeciwnie, wskutek angażu klawiszowca VX, który powinien być znany co poniektórym z Was z udziału w tak owocnych przedsięwzięciach krajowego podwórka metalowego jak NAUMACHIA, THY DISEASE czy ATROPHIA RED SUN. Za sprawą "Black Sun Rising" z katalogu tych pierwszych potwierdził on, że w gęstych strukturach metalowego grania o piekielnym poziomie adrenaliny i masywnym brzmieniu sprawdza się wręcz znakomicie i tutaj nie jest inaczej. Jego wybrzmiewające czasem w tle, czasem na pierwszym planie sample budują istne schizofreniczne inferno w większości numerów, jakie na płytę trafiły. Pięknie podkreślają choćby pasaż w dobrze znanym "Hunting Among the Stars" z nieco amerykańsko-thrashowym, kolektywnym skandowaniem tytułu w pewnym jego memencie. Zyskuje dzięki nim również singlowy, promujący wydawnictwo, niesamowity "Devouring Cell", kapitalny "Astral Anxiety" i w zasadzie każdy numer, w którym można je uświadczyć, stąd udział VX można wprawdzie i na upartego określić mianem gościnnego, lecz marginalnym czy okazjonalnym raczej bym go już nie nazwał. Na każdym kroku słychać, że YOUDASH ma, co nieuniknione, opusy pewnych metalowych orkiestr za wzór, ale gdy dopasujemy do siebie elementy układanki, gdy spojrzymy na całość z pewnej odległości w mig staje się jasne, że ten ansambl wypracował sobie rozpoznawalny, oryginalny i niepodrabialny styl grania. Warsztatowa dokładność, która nie gryzie się na tej płycie nawet z okazjonalnie choć wyraźnie wyczuwalnym klasycznie hard rockowym feelingiem ("Deathstar", "Devouring Cell") jest u nich bardziej cnotą niż przywarą, nie przeszkadza bowiem muzycznej propozycji grupy pulsować autentyczną witalną energią. 'JUDASZ' zdradził ideały hermetycznego tradycjonalizmu, lecz zamiast garści srebrników otrzymał w zamian skrzydła, jakie niosą ten akt wysoko ponad poziomem tych, jakich wydawnictwa skutecznie odwracać będą niestety uwagę odbiorców od pozycji tak fenomenalnych, jak właśnie "Astrophobia" jego autorstwa. 
 

ocena:  10/ 10

www.metal-archives.com/bands/Youdash/3540348761


www.facebook.com/YoudashOfficial


soundcloud.com/youdashofficial


www.reverbnation.com/youdash


youdash.bandcamp.com/


autor: Kępol



<<<---powrót