| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

AUROCH

?Mute Books?

Profound Lore Records (CD 2016) 

Niektórzy w natłoku przeróżnych wydawnictw objawianych jako na wskroś awangardowe w death metalowej stylistyce przeoczyli chyba rosnącą siłę w postaci AUROCH. Z materiału na materiał potencjał tej kanadyjskiej ekipy rośnie i nie są już li tylko ubocznym projektem muzyków MITOCHONDRION, choć w dalszym ciągu pewnych zbieżności muzycznych między obydwoma zespołami nie brakuje. Teraz wylądowali w kanadyjskiej Profound Lore Records, która zlewa totalnie europejski rynek i skupia się głównie na Ameryce Północnej, ale jakimś trafem ich najnowszy, trzeci album, „Mute Books”, do mnie trafił. Można rzec na szczęście, bowiem mogę go zarekomendować bardziej niż na przykład debiutancki, o tytule „From Forgotten Worlds”, który poznałem dopiero na początku tego roku, gdy ukazał się w wersji winylowej via 20 Buck Spin Records (paradoks jest w tym, że na CD w 2012 roku ukazał się w polskiej firmie wydawniczej…). Zdawać by się mogło, że to materiał jakby mniej pokombinowany od tamtego i na pierwszy rzut oka i ucha, operujący krótszymi formami, ale moim zdaniem wcale nie potrzeba wielominutowych dyrdymałów, aby za wszelką cenę zwrócić na siebie uwagę. Co prawda „Mute Books” otwiera trwające prawie 8 minut „Billowing Vervain” i w nim kondensują się naprawdę różne rzeczy. Drażniący tapping poprzedzony mroczną introdukcją zmienia się w gmatwaninę gitarowych motywów na tle zmieniającego się często raptownie rytmu i moje myśli wędrowały w trakcie kolejnych minut w tak różnych kierunkach, że naprawdę nie wiedziałem o co Sebastianowi Montesi (gitara, wokal), Shawn’owi Haché (bas, wokal) i Zack’owi Chandler’owi (bębny) chodziło w tym wszystkim. Ale jak to mawiają, w szaleństwie jest metoda i to pomieszanie oszalałego tempa, gwałtownych zwolnień, bardziej kojarzących się z doom/death metalem gitarowych ozdobników, potężnych growlingów i elementów klasycznego death metalu w amerykańskiej i kanadyjskiej tradycji zazębia się ze sobą, choć czasami można odnieść wrażenie, że zamieniający się w AUROCH instrumentami Montesi i Haché nie zawsze umieją podołać zadaniu i nie nadążają za perkusistą, który idzie ‘na żywioł’ aż nadto. Jeśli jednak ktoś tego nie przyuważy, a odbierze emocje bijące z „Mute Books” (a nie brakuje ich na przykład w nawiedzonym, szamańskim „Say Nothing”, w końcówce inspirowanego twórczością H.P. Lovecrafta „Tipharethagirion” i w tych momentach, gdy AUROCH rezygnuje z typowej dla deathu młócki), to może być pod dużym wrażeniem, jak to trio jest odmienne w swoim podejściu do death metalu od większości kapel z tego kręgu. I jak bardzo oddaliło się od dziwolągów tworzonych w MITOCHONDRION.  
 

ocena:  7,5/ 10

www.auroch1.bandcamp.com


www.facebook.com/aurochmetal


www.profoundlorerecords.com


www.facebook.com/profoundlorerecords


autor: Diovis



<<<---powrót