| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

AZOOMA

?The Act of Eye?

Xtreem Music (CD 2016) 

Gdy dzieliłem się gdzieś tak w 2015 roku moimi wrażeniami z moimi przyjaciółmi Warzychem i Krzyśkiem W. odnośnie debiutanckiego mini-albumu irańskiej formacji AZOOMA, wiedziałem, że nie na próżno wychwalam ten zespół powstały w niesprzyjającym klimacie islamskiego fundamentalizmu. Muzycy tego zespołu za nic mieli ograniczenia wynikające z miejsca, gdzie przyszło im żyć i czerpiąc z muzycznej estetyki ‘diabelskiego Zachodu’, potrafili to przekuć na to, co im w rękach, duszach i sercach gra najlepiej. Najeżony wpływami DEATH, OBSCURA, GORGUTS, MORBID ANGEL, NILE czy SUFFOCATION, ale i muzycznego myślenia kategoriami KING CRIMSON mini-album „A Hymn of the Vicious Monster” nie unikał też specyfiki wschodniej ornamentyki i specyficznych dla tamtego regionu podziałów rytmicznych, co zostało skonstruowane jeszcze pełniej i w jeszcze bardziej indywidualny sposób na debiutanckim długograju o tytule „The Act of Eye”. Już sam podział na osiem aktów wskazuje na koncepcyjność całości, a co za tym idzie - trwający około godziny materiał ma odpowiednią dramaturgię. Wydawać by się mogło, że to przeładowany progresywno - technicznym death metalem album, jakich już od kilku dobrych lat wiele, ale jeśli dodać do tego to, że każdy element w tej układance pasuje znakomicie i może przyprawić o kompleksy wielu uznanych na scenie muzyków czy wiele zespołów, to nic dziwnego, że piszę to, co piszę. Jeżeli coś jeszcze ma się zdarzać w death metalu, to niech to będą świetne wzorce, a ciężka praca + kreatywność + niestandardowe myślenie owocują takimi dziełami jak to. O każdym z ‘aktów’ można by pisać dużo i analizować go wręcz w akademicki sposób, ale postaram się ująć to w prościej: że dzięki włączeniu w brutalno - techniczne granie elementów wręcz jazzowych lub ‘karmazynowych’ (to od wspomnianego KING CRIMSON), zmyślnie umieszczonych partii pianina czy klawiszy oraz czystych zaśpiewów autorstwa Mohammada Agaie dzieje się tutaj tyle, co na wielu razem wziętych płytach, które wielu uznaje za drogowskazy geniuszu. Ciary przechodzą po plecach, gdy słyszy się takie melodyczne motywy, jak w końcówce „Act 3 - The Ocular Dominance”, w początkowej i końcowej, wręcz nawiązującej do chwalebnych dla rocka lat 70-ych i śmiało wykraczającej poza death metal fazie „Act 5 - Non-Entity of Visions” i w ogóle, gdy słyszy się, jak pięknie współpracuje ze sobą sekcja bas - perkusja, a przy tym basista Farid Shariat wygrywa takie motywy, że chyba tylko Steve DiGiorgio byłby w stanie je zagrać, a pałker Saeed Shariat już pewnie otrzymuje oferty z różnych stron, by zagrać w takim czy siakim uznanym zespole.  
 

ocena:  10/ 10

www.facebook.com/AZOOMAOfficial


www.xtreemmusic.com


autor: Diovis



<<<---powrót