| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

MAQAMA

"Maqamat"

Sahra Records & Antena Krzyku & Opensources (CD 2009) 

W mniemaniu niektórych osób polski rock to albo weterani pokroju PERFECT, LADY PANK czy BUDKI SUFLERA, albo miałkie granie w stylu COMY, lub jakiś pokraczny pop z gitarami, co z kolei nasuwa na myśl FEEL i inne "gwiazdki". Tymczasem gdzieś na obrzeżach działa kilka kapel, które na pewno nie pojawią się w stacjach radiowych i kolorowych czasopismach, bo ani nie grają przyswajalnych dźwięków, ani nie wzbudzają sensacji różnymi PR-rowskimi zagraniami. MAQAMA to świetny przykład, że można poruszać się w ramach rocka, ale przy tym wykraczać poza pewne schematy. Grupa powołana do życia przez Kamila Haidara (SHAHID), Krisstala i Podgoora z FROGOFF oraz Tomka Krzemińskiego (NEUMA) mieści się w kanonie transowego rocka, w którym liczy się prostota, ale przede wszystkim stopniowo budowana dramaturgia, odpowiedni klimat, a sekcja rytmiczna działa na równych prawach co gitara prowadząca. Przypomina to z jednej strony podejście TOOL i A PERFECT CIRCLE, a z drugiej cały nurt przestrzennego post-rocka. MAQAMA nie bawi się jednak w rozwlekłe formy muzyczne i w istocie rzeczy to po prostu trudniejsze w odbiorze piosenki, wzbogacone o różne ozdobniki, często o orientalnej proweniencji. Wokalista Kamil Haidar ma we krwi arabskie pochodzenie i da się to odczuć w różnorakich melodiach oraz użytych tu i ówdzie instrumentów, na których gościnnie gra Maciej Cierliński. Motywy grane na oud i lirze korbowej, ale też gitarowe zawijasy oraz rytmiczne przeszkadzajki jednoznacznie kojarzą się z pustynnym krajobrazem, a czasem z hałasem ulicznych targowisk gdzieś na Bliskim Wschodzie czy na północy Afryki. Najmocniej jest to zaakcentowane w "Darfur", który przenosi nas w gwarne i skwarne południe gdzieś na Saharze, gdy życie trwa najlepsze pomimo lejącego się z nieba żaru, a muezzin nawołuje wiernych do zbierania się na modły. Jeśli ktoś czytał na przykład "Pielgrzyma" Paolo Coelho, to zrozumie o co chodzi w utworach z CD "Maqamat". Z żalem odnotowałem, że MAQAMA poddaje się też temu pozornemu wznoszeniu się i opadaniu gitarowych riffów oraz budowie utworów w stylu COMY, bo przez to chwilami zatraca się ten orientalny, afrykańsko - bliskowschodni klimat i duszna klaustrofobiczność rodem z płyt TOOL'a. W tym ostatnim udaje się czwórce muzyków odnaleźć się w pełniejszy sposób, a przykłady to numery "Ile Sił", wspomniany "Darfur", "Kartki Na Wietrze", "Opium" oraz zamykający płytę, najdłuższy "Tears". Summa summarum mamy tu do czynienia z kawałkiem ambitnego rocka, dalekiego od tłoczonej przez stacje radiowe i telewizyjne hektolitrami papki i nieznośnej chałtury budowanej na dennych schematach.

ocena:  8/ 10

www.maqama.pl


www.myspace.com/maqamapl


autor: Diovis



<<<---powrót