| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

COUGH

?Still They Pray?

Relapse Records (CD 2016 ) 

Uwielbiam ciężką, potężną, wgniatającą w glebę muzę. Nie oznacza to jednak tego, że ‘łykam wszystko jak młody aligator’. Pochodzący z amerykańskiego Richmond ma co prawda intencje bycia ‘najcięższą kapelą na planecie’, ale ten rodzaj doom/sludge’u, jaki proponują na swoim najnowszym longu „Still They Pray” jest do cna ograny przez milion innych zespołów, a do tego na dłuższą metę - w odróżnieniu od wielu lubianych przeze mnie pozycji ze zbliżonymi dźwiękami - rzeczą strasznie dołującą i wysysającą wszelką nadzieję. Może o to chodziło tym czterem kolesiom, lecz moje zdanie na temat tego albumu jest takie, że skoro już powierzyli ten materiał obróbce studyjnej Jus’owi Oborn’owi z ELECTRIC WIZARD, to zwyczajnie musieli liczyć się z tym, że ten urobi to po swojemu i pozbawi COUGH szans na to, by byli jacyś tacy inni od wielu podobnie grających grup. Oni na pewno są zadowoleni z efektu końcowego, a ja ripostuję, że przez takie płyty wielu ludzi się zraża do sludge’u i doomu. Co z tego, że obok miażdżących riffów, bulgoczącego basu, różnych efektów gitarowych typu ‘wah-wah’ i desperackich wrzasków pojawiają się czystsze wokalizy, gdy całość brzmi gorzej od tych wszystkich starych płyt WINTER, GRIEF, EYEHATEGOD i do nich zbliżonych? Albo improwizowany, instrumentalny „Shadow of the Torturer”? I czemu służy ta pseudo-ballada oparta na ‘harcerskich’ akordach pt. „Let It Bleed”? Pytania to z cyklu tych retorycznych, bo jeśli ktoś siedzi trochę w metalowej muzyce, ten wie, że wśród rzeczy genialnych, świetnych albo chociaż poprawnych zdarzają się czasem wydawnictwa wymuszone duchem czasu i pozbawione tego ‘czegoś’. I to ostatnie tyczy się właśnie „Still They Pray”. 

 

ocena:  1/ 10

www.facebook.com/cough666


www.cough.bandcamp.com


www.relapse.com


autor: Diovis



<<<---powrót