| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

FREYA

?Grim?

Fast Break! Records (CD 2016) 

Z lekka dobijające jest to, że ten band - pewnie w Europie kompletnie nierozpoznawalny - reklamuje się amerykańskiej gawiedzi, że jest supergrupą składającą się z muzyków EARTH CRISIS i MEGADETH. Rzeczywistość jest jednak taka, że FREYA funkcjonuje już czas jakiś i najwidoczniej szuka nowych ‘targetów’, bo na scenie zbliżonej bardziej do hardcore’a pojawiła się wraz z wydaną przez Victory Records w 2003 roku płytą „As the Last Light Drains”, a każdy z trzech kolejnych krążków również pojawiał się na rynku ze znaczkiem tej samej firmy. Dopiero przed „Grim” dołączył do grupy znany z MEGADETH czy SOILWORK Dirk Verbeuren i to ma przekonać do ich oferty również fanów bardziej mainstreamowego metalu. Tym bardziej, że sama FREYA ewoluowała przez lata i poszła w stronę melodyjniej brzmiącej mikstury metalu i hardcore’a. Próbki można poznać już w „The Alchemist” i „The Spectre of the Plague”, w których w równym stopniu pojawiają się melodyczne zagrywki rodem z post-gothenburskiego soundu (melodic death metal przeniesiony do równie melodycznego metalcore’a), jak i odnośniki do łamanego, szarpanego stylu amerykańskiego hardcore’a, ale raczej w wydaniu mało agresywnym, a nawet wycieczki w stronę NEVERMORE (vide „Swallowed Alive”). Nic więc w tym dziwnego, że FREYA nie stała się ciekawym łupem dla którejś z większych firm wydawniczych, a wraz z „Grim” zasiliła małą Fast Break! Records, dla której są pewnie atrakcją nie lada i dzięki temu kolesie z tego wydawnictwa mają nadzieję zarobić trochę funduszy na wypuszczenie mniej znanych kapel. Takie myślenie jest zdroworozsądkowe, ale niech nie zwiedzie Was to, że ten album firmują tacy, a nie inni muzycy (oprócz znanego z EARTH CRISIS, a pokazującego swoją niewątpliwą wszechstronność wokalisty Karla Buechnera skład dopełniają gitarzysta Brendon Flynn i basista Bill Bodily), bo generalnie to stuff może i na swój sposób przystępny, ale w żadnym stopniu oryginalny czy wybitny. Brzmi to, owszem rzetelnie i troszkę jakby ponad podziałami muzycznymi, jednak nie wróżę temu materiałowi większej kariery i tego, że lat kilka ktokolwiek będzie ten album wspominał z wypiekami na twarzy.
 

ocena:  6/ 10

www.facebook.com/freyaband


www.fastbreakrecords.com


www.facebook.com/FastBreakEnt


autor: Diovis



<<<---powrót