| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

SIDERIS NOCTEM

"Wait Till the Time Is R.I.P."

BadMoodMan Music & DarkZone Productions (CD 2010) 

Ukraina poczęstowała mnie pierwszym albumem formacji SIDERIS NOCTEM - "Wait Till the Time Is R.I.P". To pierwsze pełne wydawnictwo, które ujrzało "światło dzienne" po blisko 9-letnim okresie obecności na scenie. Na album złożyło się 9 utworów - znamienna liczba, bo chyba po jednym na każdy rok istnienia kapeli ;). Intro "First Day" wprowadza subtelny, instrumentalny klimat, który pozwala wpłynąć odbiorcy na "szerokie wody" delikatnego, melodyjnego doom oceanu. Cały album przepełnia spora dawka melancholii, a wszystko spięte jest klamrą wszechogarniających emocji. W samej warstwie tekstowej i tle muzycznym słyszymy refleksję na temat niesamowitej złożoności ludzkiego losu, analizę słabości i kłamstwa. Jestem mile zaskoczona, że wyszło to wszystko naprawdę dobrze. Słychać bezsprzecznie ogromny wpływ KATATONII i DRACONIAN. Chociaż sama muzyka SIDERIS NOCTEM jest dużo prostsza, można się zagubić w pozytywnym sensie w tych dźwiękach i to dobrze wróży na początek. Drążące, wprawiające w pół transowy stan tempo perkusji, pełne wsparcie dla depresyjnie i nostalgicznie brzmiących partii gitar. W rozsądnej dawce podane partie klawiszy, tworzące splot z wokalem męskim i kobiecym sopranem, a to wszystko gdzieniegdzie okraszone pozwalającymi prawie realnie dojrzeć "sfory ludzkich niegodziwości" pomrukami i warknięciami. Słucham i mam wrażenie, że klawisze niczym Parki przędą swą melodyczną nić, by ją zerwać w najmniej oczekiwanym momencie. Nie dostrzegam tu jakiegoś odkrywczego brzmienia, nowatorskiego spojrzenia na tego rodzaju gatunek, ale myślę, że nie zawsze o to w tym wszystkim chodzi. Mnóstwo nowatorskich albumów "straszy" na muzycznym rynku. Najważniejsze, że płyty bardzo dobrze się słucha, że "spowija" uszy tym kojącym, melodyjnym woalem. Pozwala ona na spojrzenie jakby z półdystansu na wszystko, co wiąże się z człowiekiem. Byłam szczególnie ciekawa, jak zabrzmi cover KATATONII "Without God"... zabrzmiał całkiem nieżle, chociaż bez rewolucji jeśli chodzi o aranżację kawałka, ale to nie umniejsza wartości całego wydawnictwa. Odważnie sobie poczynają chłopaki z Ukrainy porywając się na cover utworu tuza gatunku. Ale do odważnych świat należy, a poprzeczkę warto sobie ustawić naprawdę wysoko. Podsumowując całość albumu, myślę, że warto docenić płynność i melodyjność oraz to, że można naprawdę z dużą przyjemnością posłuchać "Wait Till the Time Is R.I.P" bez obawy, że straci się czas. To dobra i obiecująca płyta, to czas kontemplacji nad przemijaniem... Outro "Last Day"... Zatrzymam się. Ta jesień zaczyna się wielce obiecująco.

ocena:  8/ 10

www.myspace.com/siderisnoctem


solitude-prod.com


www.myspace.com/solitudeprod


autor: Luna



<<<---powrót