| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

SEPTA

„Sounds Like Murder”

własna produkcja zespołu (CD 2016) 

SEPTA sygnuje swoją twórczość jako „alternative metal” a w praktyce jest to post-grunge’owe granie z mocno zawodzącym wokalem a la Alice in Chains i podobnie zawodzącymi gitarami. Niewysłowiony smutek i żal bijący z „Sounds Like Murder” zmęczył mnie już po trzecim kawałku, ale wytrwałem jakoś do końca. Strasznie chaotyczny, pełen psychodelii i potężnej dawki hałasu materiał na swój sposób nawiązuje do ukraińskiej sceny darkfolkowej i tamtejszego rocka alternatywnego. Niestety jest mocno przekombinowany i do pierwowzorów nie sięga. Mimo to w kilku kawałkach można znaleźć niestandardowe motywy, które dają się posłuchać (np. w pierwszej części utworu „Sky Moves Faster” blisko im do... starego The Cure, potem przechodzą w klimaty a la Sonic Youth). W każdym razie, mimo wrzucenia wielu grzybów w barszcz, „Sounds Like Murder” przypomina w dużej mierze to, co ponad 20 lat temu usłyszeć można było w MTV w audycji „120 Minutes” (poprzedzającej „Beavisa i Butt-Heada” i „Headbanger’s Ball” z niedzieli na poniedziałek) prezentującej szeroko rozumianą, gitarową muzykę alternatywną. Także „Sounds Like Murder” to powrót do takiego grania albo po prostu przypadek wyważania już otwartych drzwi. Dla miłośników Nirvany i wczesnych nagrań rodem z Seattle (Mudhoney, Soundgarden etc), tudzież numetalowych grań w klimatach Korna (bo i takie „momenty” u Septy się trafiają tu i ówdzie) będzie to jednak wisienka na torcie. Dla mnie to wtórne i nieciekawe, mimo „alternatywnej” otoczki. Paradoksalnie najlepszym kawałkiem na płycie jest dark-wave’owy „Means, Motive And Opportunity” ;)
 

ocena:  5/ 10

www.facebook.com/septaisnotaband


septa.bandcamp.com


autor: V. Ziutek



<<<---powrót