| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

THROANE

“Derriere Nous la Lumiere”

Debemur Morti Productions (CD 2016) 

Nie mam pojęcia czy na okładce debiutanckiego albumu THROANE widnieje część fizycznej postaci stojącego za tym jednoosobowym przedsięwzięciem Dehna Sory, bo widać na nim tylko część twarzy i popiersia oraz dłoń (co ciekawe tę lewą, ‘zaobrączkowaną’, z kciukiem nie wskazującym ani w górę, ani w dół), ale niepokoi to tyleż, co wiele innych front coverów, jakie ów jegomość stworzył między innymi dla BLUT AUS NORD czy ULVER. Dehn, jak widać, działa nie tylko na niwie grafiki, lecz również udziela się w takich grupach, jak TREHA SEKTORI, SEMBLER DEAH i OVTRENOIR, a w THROANE zajął się praktycznie wszystkim. Do Debemur Morti Productions trafił więc poniekąd jako długoletni współpracownik tej firmy, a i muzycznie wszystko się zgadza. „Derrier Nous la Lumiere” to ten rodzaj grania, jaki wpasowuje się w profil jednego z pracodawców. Ogólnie rzecz biorąc, mamy tu coś w rodzaju przemieszania dysharmonicznych, chorobliwych klimatów BLUT AUS NORD, industrialnego podejścia do black metalu i wpływów formacji pokroju GODFLESH czy JESU oraz elementów wywodzących się z nihilistycznego post-hardcore’a i dark ambientu. Ktoś mógłby rzucić hasłem, że to takie współczesne wcielenie eklektycznego ekstremizmu, ale jeśli ktoś nie gustuje w żadnym z tych detali sprawiających, że THROANE brzmi tak, a nie inaczej, będzie miał problem ze strawieniem całości. Jest takie słowo w języku angielskim, jak ‘oppressive’ i w opisie albumu widnieje ono w odniesieniu do tempa, jednak można je przełożyć na całość, która brzmi wyraziście, lecz przy tym mocno niewyraźnie. Pamiętam, jak wpieniało mnie brzmienie „The Ultimate Death Worship” LIMBONIC ART, które przy całym napędzeniu muzyki kompletnie wypaczało przyjemność słuchania po takich przestrzennych albumach, jak „Moon In the Scorpio” i „In Abhorrence Dementia”, a więc odczuwam pewnego rodzaju deja vu. Do tego jeszcze THROANE pozostaje przede wszystkim pod wszechmocnym wpływem BLUT AUS NORD i to, co Vindsval’owi wychodziło czy wciąż wychodzi momentami wręcz genialnie, tak Dehn’owi Sora na ogół zdaje się brzmieć, jak gdybyśmy słuchali odpadów z jego sesji nagraniowych. Nie zawsze więc ci, którzy mają świetnie wykształcony zmysł obrazowy, umieją to przełożyć po swojemu na dźwięki.
 

ocena:  5/ 10

www.facebook.com/dehn.sora?fref=ts


www.debemur-morti.com


autor: Diovis



<<<---powrót