| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

ABYSMAL DAWN

"Leveling the Plane of Existence"

Relapse Records (CD 2011) 

Nie bardzo wiem co zrobić z tą załogą. Z jednej strony jest to z całą pewnością materiał, którego przy kilku pierwszych podejściach dość przyjemnie się słucha, zdradzający znamiona pewnego, że tak to ujmę - wkładu kompozytorskiego, bowiem cała ta death metalowa nawałnica, układa się najczęściej w całkiem logiczne utwory. Z drugiej jednak strony, ilość fragmentów charakterystycznych, które zmuszałyby słuchacza do uważniejszego 'nadstawienia ucha' nie przyprawia tu niestety o zdumienie. Do powyższych z całą pewnością większość zaliczy zagrywki melo death'owe, czego przykładem niech będzie choćby solo zwiastujące zakończenie "Manufactured Humanity" (prawda, że piękny tytuł...?), które zabrzmiało mi tak, jakby sam Ralph Santolla gościnnie je wyrzeźbił. Albo taki początek "Rapture Renowned", no piękny, monumentalny wjazd przywodzący na myśl estetykę melodyczną niedocenionego "Serpents of the Light" 'bogobójców' z Florydy. Nie jeżdżąc zanadto palcem po mapie wymienię tu jeszcze "My Own Saviour", bądź "Perpetual Dormancy" będące ewidentnym odwołaniem do charakterystyki MORBID ANGEL z okresu "Gateways To Annihilation", który długimi miesiącami mielił się w moim odtwarzaczu. Miło, że ktokolwiek pamięta jeszcze o tym wysublimowanym obliczu grupy, szczególnie w czasach gdy materiał tego typu jest na koncertach permanentnie pomijany, choć o zbliżonym poziomie technicznym można rzecz oczywista - zapomnieć. Nie zaszkodzi zwrócić jeszcze uwagę na "Sleeper Awakens" z potężną ścianą walcowatych gitar, fajną melodią i wyrożniającym się wokalem. Reszta to jakby taka wypadkowa stylów CANNIBAL CORPSE, MONSTROSITY ("Millenium" daje się we znaki) i KRISIUN. Zwłaszcza sekcja tłucze się w sposób przywodzący na myśl maszynowe wyczyny Maxa Kolesne z brazylijskiego 'oddziału śmierci'. Usłyszymy tu jeszcze sporo momentów, jak już wcześniej wspomniałem - zmyślnie poskładanych, świadczących o tym, że jest to muzyka pełnowymiarowa, stworzona bez wypełniania czymkolwiek jakichkolwiek luk, bez nadrabiania jednym 'plusem' innego 'minusu'. Problem polega jednak na tym, że w starciu z takimi, żeby było śmieszniej - dla krajanów Sandovala, czy Corpsegrindera - zagranicznymi gigantami postamerykańskiego death metalu, jak choćby szwedzki AEON, czy holenderski SEVERE TORTURE, ABYSMAL DOWN zdecydowanie przegrywa i ja bym sprawę ujął raczej tak: Jeśli ktoś jest fanem rzeczonej muzyki, jeśli komuś nie wystarczyły dokonania wyżej wymienionych nazw, to płytą "Leveling the Plain of Existence" swą kolekcję może jak najbardziej uzupełnić. Żreć daje radę, choć bez większej furory. Za to na koniec i na osłodę pochwalę okładkę zarówno tej, jak i poprzednich płyt grupy. Pozazdrościć grafika!

ocena:  7/ 10

www.abysmaldawn.com


www.myspace.com/abysmaldawn


www.relapse.com


autor: Kępol



<<<---powrót