| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

FUCKING INVINCIBLE / LIFESPITE

?Split-EP?

Atomic Action! Records (Split 7? EP 2016) 

FUCKING INVINCIBLE to stosunkowo częsty gość w naszych mrocznostrefowych progach. Mam wrażenie, że z materiału na materiał radzą sobie ze wściekłą, hardcore’owo - power violence’ową formułą coraz lepiej. Bez większego trudu potrafią przejść od totalnej nawalanki do przybrudzonych sludge’owymi przesterami zwolnień, po czym znowu wracają na najwyższe obroty. Pięć numerów, łącznie trwających pięć minut z sekundami przynosi takich niespodzianek wiele, a wszystkie sprawiają wrażenie jakby nagrywano je jednym cięgiem. Łączą się ze sobą, ale nie są jak pięć kropel wody i sporo się w tych ‘minutowcach’ dzieje, a ich atutem jest, że wspomniana rzeź jest dobrze zbalansowana tymi cięższymi momentami, a najpełniej ujawnia się to w ostatnim kawałku o tytule „Cut Out”. Jeśli komuś pasuje taki rodzaj estetyki bez większych ozdobników i z olbrzymią dozą muzycznej agresji, to powinien być pod wrażeniem tego, co nagrało tym razem FUCKING INVINCIBLE. Ich koledzy z holenderskiego LIFESPITE (wśród nich doświadczeni zawodnicy z BLIND TO FAITH i LEFT FOR DEAD) są bardziej wierni tradycji HC/power violence, ale i oni potrafią zagrać cholernie ciężko i jest to ciężar wgniatający w glebę. Reszta jest już klasycznie jadąca do przodu i z takim siłowym wokalem, jaki jest typowy dla hardcore’a. Te trzy numery trochę odstają poziomem od pięciu od ich bardziej doświadczonych ziomali, ale nie na tyle, aby prezentowali się słabo. Obawiam się jednak, że gdyby nagrali o dwa, trzy kawałki więcej, byłoby to już nudne i przewidywalne. 
 

ocena:  Fucking Invincible 7,5/10 /(Lifespite 6/ 10

www.fuckinginvincible.blogspot.com


www.facebook.com/FIpvd


www.facebook.com/Lifespite


www.facebook.com/AtomicActionRecords


autor: Diovis



<<<---powrót